Letni wieczór z nastrojową muzyką i płomieniami

Najpierw kameralny koncert lokalnego zespołu, później widowiskowe akrobacje i podmuchy ognia w wykonaniu grupy artystycznej – tak w skrócie można przedstawić przebieg niedzielnego „Wieczoru muzyki i ognia”, zorganizowanego przez Dom Kultury w Gostyni. Nietypowy harmonogram imprezy przyciągnął do Zagrody Śląskiej wielu mieszkańców gminy. Obie części festynu, pomimo deszczowej aury, zgromadziły niemal komplet widowni.

Festyn rozpoczął się od koncertu zespołu muzycznego. Na plenerowej scenie gostyńskiego Domu Kultury z własnym repertuarem wystąpił zespół „A jednak Ty”. Zagrane przez jaworznicką grupę utwory, stanowiły przede wszystkim refleksję na temat relacji międzyludzkich i otaczającej nas codzienności. Nastrojowa muzyka w połączeniu z wyjątkowym głosem wokalistki zespołu, pozwoliła nie tylko ukoić duszę, ale i odgonić nieco deszczowe chmury, które kłębiły się nad głowami widzów.

Zapowiadanych opadów deszczu nie dało się jednak powstrzymać na długo. W trakcie przerwy pomiędzy występami pogoda się popsuła i zdaniem wielu widzów, spektakl z wykorzystaniem materiałów pirotechnicznych stanął pod sporym znakiem zapytania. Organizatorzy nie złożyli jednak broni i późniejszy występ teatru ognia, nieco przyśpieszony względem harmonogramu, stanowił przeciwwagę dla nieprzyjaznych warunków atmosferycznych.

Występ szczudlarzy rozpoczął się tuż po zapadnięciu zmroku. Widowisko z wykorzystaniem światła i ognia nawiązywało pod względem fabuły do „Baśni z tysiąca i jednej nocy”. Od samego początku aktorzy swoją grą i zaaranżowaną przy pomocy ognia scenografią, budowali atmosferę tajemniczości i grozy. Widzów zachwyciły efektowne sztuczki szczudlarzy, intrygujące kostiumy i oczywiście liczne płonące rekwizyty, którymi nieustannie posługiwali się aktorzy. Występ przyniósł wiele radości zarówno dzieciom, jak i starszym widzom, gdyż tego rodzaju widowiska, z wykorzystaniem efektów pirotechnicznych, nie są czymś, co można zobaczyć w standardowej ofercie tradycyjnych teatrów.

Z powodu kapryśnej pogody nie wszyscy przybyli wcześniej do Zagrody goście mieli możliwościowy obejrzenia widowiska. Organizatorzy zapewniają jednak, że to nic straconego. Formuła plenerowych spektakli teatralnych, po zakończonym sukcesem niedzielnym występie, z pewnością na stałe zagości w kalendarzu kulturalnym Domu Kultury.

Zobacz też