Bliscy, przyjaciele, uczniowie i absolwenci szkoły w Gostyni, współpracownicy, przedstawiciele władz gminy i powiatu, mieszkańcy Gostyni, ale nie tylko oni – setki osób żegnało dziś śp. Jadwigę Pasierbek, wieloletnią dyrektor Zespołu Szkół w Gostyni, cenioną pedagog, skuteczną radną, a przede wszystkim wspaniałego człowieka, oddanego przez całe życie służbie drugiemu człowiekowi.
Nikt dziś nie krył łez, bo wszystkim zgromadzonym w kościele parafialnym pw. Podwyższenia Krzyża Św. w Gostyni było bardzo trudno. Do tego dnia, do soboty 29 kwietnia, kiedy to ceremonia pożegnalna się odbyła, mało kto zdołał przyjąć do wiadomości, że tej ważnej dla tak wielu osoby, Pani Dyrektor, która zawsze z nami była, już pośród nas gostynian nie ma. I choć z pewnością wciąż nad wszystkim czuwa, to jednak ciężko jest przyjąć tą myśl, że po tej stronie nie będzie nam już dane się zobaczyć i porozmawiać, usłyszeć jej głosu i zobaczyć jej pogodnej twarzy. Jak dawniej wymienić się uprzejmościami w sklepie, wdać w korespondencyjną dyskusję nad jakimś zagadnieniem, czy po prostu niewinnie pożartować przy okazji niespodziewanego spotkania. Bo choć zwykle zajęta tyloma obowiązkami i ważnymi sprawami, zawsze była obok, wśród nas, zwykłych ludzi.

– Ksiądz Jan Twardowski powiedział: „Nie umiera ten, kto trwa w sercach i pamięci naszej”. Droga pani Jadwigo, nasz nauczycielu, dyrektorze, przyjacielu. (…) Przyszliśmy z potrzeby serca, podziękować ci za twoje dobro i piękno. To ty poświęciłaś ponad 40 lat swojej pracy gostyńskiej szkole, to ty pokazałaś nam szczytny cel zawodu nauczyciela, otoczyłaś nas matczyną opieką – mówiła pani Irena Piszczek, obecna dyrektor Zespołu Szkół w Gostyni. – Jako koleżanka i przyjaciel byłaś niezawodna, jako nauczyciel i wychowawca dbałaś o wszystkie potrzeby uczniów, nie szczędziłaś im sił i czasu. Starałaś się, aby kształcenie młodych ludzi było jak najbardziej wszechstronne. Jako dyrektor, przez 25 lat, była pani naszym przewodnikiem i przyjacielem, która całe swoje serce oddała naszej szkole. Zrobiła pani z niej nasz drugi dom. Bardzo ciepły i bezpieczny. Byłaś wyrozumiała, życzliwa, otwarta, wytrwała, troskliwa i oddana swej pracy. W naszych sercach pozostaniesz na zawsze przyjacielem, autorytetem i wzorem. I taką cię zapamiętamy.

– Świat pełen jest paradoksów. I w Kościele znajdziemy wiele paradoksów, bo wiele rzeczy dla nas jest niezrozumiałych. Jednak się dzieją na naszych oczach. Patrząc na wszystkich zgromadzonych, zadałem sobie pytanie, czy nasza droga pani dyrektor Jadwiga, która tyle czasu poświeciła dla ludzi, która w swoim życiu z tyloma ludźmi się spotkała, czy za swojego życia zdołałby zgromadzić nas w takiej ilości? Odpowiedziałem siebie że chyba nie, bo jest trudno za życia zgromadzić tłum ludzi wokół siebie, ale gdy jednym się oczy zamykają, to drugim się dopiero otwierają. I taka jest prawa, jak popatrzymy na życie. Dopiero po stracie potrafimy dostrzec, docenić i zmobilizować się, być – mówił ksiądz dziekan Rafał Październiok, proboszcz parafii Podwyższenia Krzyża Św. – (…) Dziękuję pani dyrektor Jadwidze za to wszystko, co uczyniła w ciągu swojego życia, za każde dobro, za każdy gest. Za to co czyniła dla naszej społeczności gostyńskiej, dla naszej parafii, prowadząc szkołę, w której wychowały się całe pokolenia parafian, którzy zostali mi powierzeni. Nade wszystko dziękuje jej za każdy gest dobroci, życzliwość, każdy jej uśmiech. Za to ostatnie nasze spotkanie, kiedy była już złożona chorobą, leżąc na łożu boleści. Za ten ostatni uścisk dłoni. I te ostatnie słowa, które były rozmowa z nią. Dziękuje jej za to, i za to co teraz dokonała. Ten paradoks, że potrafiliśmy się zgromadzić.

– Bardzo dziękuję całej społeczności szkolnej, w której mama spędziła 40 lat swojego życia, z czego 25 lat jako dyrektor szkoły. To miejsce to był jej drugi dom, a nierzadko pierwszy dom. Ta praca to była jej pasja i myślę, że każdy kto miał okazję z nią współpracować, czuł, że to naprawdę było to coś. (…) Będąc już na emeryturze, utrzymywała kontakt ze szkołą. Cieszyła się, że może przyjść, wypić kawę i porozmawiać. O szkole nigdy nie mówiła inaczej niż „moja”, bo to była jej szkoła – mówiła pani Joanna Pasierbek-Konieczny, córka pani Jadwigi. – Dziękuję za obecność przedstawicielom Starostwa Powiatowego i Rady Powiatu Mikołowskiego, z którymi również mama była związana przez 16 lat swojej pracy samorządowej. To też była jej ważna część życia, jej pasja. Dziękuję władzom gminy Wyry za zrozumienie i wsparcie, szczególnie w późniejszym okresie.
W imieniu zmarłej, ale też własnym, pani Joanna podziękowała wszystkim wspierającym, zwłaszcza w ostatnich, trudniejszych latach – pracownikom oddziału onkologicznego i doktor prowadzącej, dzięki którym walka z chorobą była łatwiejsza, księdzu dziekanowi, rodzinie, przyjaciołom, bliższym i dalszym znajomym za okazaną troskę, ale i wszystkim innym życzliwym osobom, które trudno wymienić.
– Moja mama była wspaniałym człowiekiem. Mówi się, że nie ma ludzi niezastąpionych, ale to nie prawda – powiedziała na zakończenie, nie kryjąc bólu po stracie najbliższej.

Pani Dyrektor w ostatniej drodze towarzyszyło bardzo wiele osób. Tak wiele, że nie dla wszystkich starczyło miejsca nawet w obejściu starego kościoła. Wśród żegnających, co szczególnie warto nadmienić, licznie byli też ci, którym tak wiele poświęciła – uczniowie gostyńskiej szkoły, zrzeszeni zarówno pod sztandarem Szkoły Podstawowej im. Bohaterów Września 1939 jaki i Gimnazjum im. Bohaterów Września 1939 – jej szkół, wciąż jeszcze, do września 2017 roku zespolonych pod postacią Zespołu Szkół w Gostyni.
Dyrektor Jadwiga Pasierbek spoczęła w pierwszej części cmentarza, w pobliżu starego i nowego kościoła, gdzie każdy mieszkaniec może przyjść, pomodlić się, zapalić znicz ku jej pamięci. Pamięci która trwa jednak przede wszystkim w nas, w wszystkich tych, którzy tak wiele jej zawdzięczają.

Jadwiga Pasierbek (z d. Makselon) urodziła się 8 listopada 1953 roku w Rydułtowach. Pracę w Szkole Podstawowej im. Bohaterów Września 1939 w Gostyni rozpoczęła w 1976 roku jako nauczycielka języka rosyjskiego. Funkcję dyrektora szkoły w Gostyni pełniła od września 1991 roku do końca sierpnia 2016 roku, przez równo 25 lat – najpierw jako dyrektor Szkoły Podstawowej, później Zespołu Szkół. W latach 1994-1998 była radną gminy Wyry, a w latach 1998-2014, przez cztery kadencje, zasiadała w Radzie Powiatu Mikołowskiego. Zmarła 26 kwietnia 2017 roku. Przez całe życie związana z Gostynią i jej mieszkańcami.




