Stefan z Krasnodaru odwiedził Polskę. A wszystko zaczęło się od książek

Dwa lata temu mieszkańcy Gostyni i Wyr, wspólnie z sąsiadami z miasta Tychy, przekazali na rzecz organizacji polonijnej „Jedność” w Krasnodarze dziesiątki polskojęzycznych publikacji przeznaczonych do nauki języka polskiego dla tamtejszej Polonii. W ramach podziękowania Polacy z Rosji zaprosili do siebie koordynatorów tej akcji pomocowej: Kacpra Perkowskiego z Tychów i Michała Kopańskiego z Gostyni, aby mogli oni naocznie zapoznać się z działalnością organizacji. W tym roku z rewizytą w Polsce zawitał Stefan Klepikov, student z Krasnodaru, który w ramach organizacji „Jedność” od kilku miesięcy uczy się języka polskiego. W środę 5 lutego panowie spotkali się w Bibliotece w Gostyni, by opowiedzieć zainteresowanym o dotychczasowej współpracy, ale też wspólnie spędzonym czasie – najpierw w Rosji, gdzie się poznali, a potem w Polsce.

Zaczęło się od zbiórki książek
Pierwszy kontakt pomiędzy miejscowościami okręgu tyskiego a organizacją polonijną w Krasnodarze nawiązał Kacper Perkowski, historyk i fotograf z Tychów, podczas prowadzenia prywatnych badań w zakresie losów swojego dziadka. W drodze wymiany korespondencji przedstawiciele organizacji „Jedność” zasygnalizowali potrzebę uzupełnienia posiadanego księgozbioru o podręczniki do nauki języka polskiego. W odpowiedzi na to Kacper postanowił zorganizować zbiórkę tego typu publikacji na terenie swojego miasta, do której po starej znajomości dołączył Michał Kopański z Gostyni, wówczas radny gminy Wyry a obecnie radny powiatu mikołowskiego.

fot. Kacper Perkowski, historyk i fotograf z Tychów, koordynator zbiórki dla Krasnodaru

W ramach zbiórki w kilka tygodniu mieszkańcom obszaru tyskiego udało się zebrać ponad pół tony tak bardzo potrzebnych w Rosji książek, z czego ok. 120 kg w ramach samej tylko współpracy z Gminną Biblioteką Publiczną w Wyrach. Wszystkie przesłane zostały do Rosji, jednak nie bez pewnych problemów. Podczas przejścia przez granicę duża ich część została zatrzymana, ponieważ celnicy uznali je za publikacje przeznaczone na sprzedaż na rynku wewnętrznym. W związku z tym książki mogły zostać nadane dalej jedynie po opłaceniu wysokiego cła. Ostatecznie, po długiej wymianie korespondencji, zatrzymane książki wjechały do Rosji.

W lutym 2018 roku dr Aleksander Sielicki, Prezes KOR PCNK „Jedność”, przesłał mieszkańcom gminy Wyry swoje podziękowanie za wszystkie przekazane książki, które okazały się bardzo pomocne. Zaprosił też przedstawicieli z Polski do złożenia wizyty w Krasnodarze, do której ostatecznie doszło w 2019 roku, przy udziale Kacpra i Michała. Odrębną drogą nadeszły też podziękowania z Ambasady RP w Moskwie.

Wizyta w Rosji i spotkanie ze Stefanem
Koordynatorzy zbiórki podręczników dla Polonii w Krasnodarze udali się na terytorium Federacji Rosyjskiej na zaproszenie organizacji „Jedność”. Zanim jednak zawitali w Kraju Krasnodarskim – korzystając z pobytu w Rosji – zwiedzili Moskwę, stolicę federacji.

Tam zmierzyli się z realiami kraju, nie tylko w wymiarze kulturowym, ale też ekonomicznym i organizacyjnymi. Przemierzyli stolicę na ile było to możliwe, by na własne oczy zobaczyć najważniejsze zabytki, jak również z bliska przyjrzeć się współczesnemu budownictwu, które jak zauważyli podczas prezentacji w gostyńskiej bibliotece, wciąż nawiązuje do wzorców z minionych dekad. Ponadto jak obaj przyznali, mimo pewnych specyficznych zwyczajów czy poczucia stałej kontroli – z uwagi na obecność wielu funkcjonariuszy państwowych na ulicach i podgląd licznych kamer – Moskwa jest stolicą niezmiernie interesującą, a zarazem bardzo atrakcyjną cenowo dla obywatela Unii Europejskiej.

Stefan dołączył do Kacpra i Michała w Krasnodarze, jako ich towarzysz i przewodnik z ramienia organizacji polonijnej „Jedność”. Jak wyjawił podczas spotkania w Gostyni, zgłosił się do tej roli gdy tylko dowiedział się o nadchodzącej wizycie z informacji polonijnych, uznając możliwość spotkania z gośćmi z Polski za bardzo interesującą.

fot. Od lewej: radny powiatowy Michał Kopański oraz goście biblioteki: Kacper Perkowski i Stefan Klepikov

Mimo że w chwili dokonania zgłoszenia Stefan nie mówił zbyt dobrze po polsku, prezes organizacji „Jedność” zgodził się powierzyć mu tą rolę. To dlatego, że jak później mówił, miała to być dla Stefana bardzo dobra okazja do obcowania z językiem przodków.

Jak ujawnił Stefan, do Polski przywiązał się za sprawą swojej babci, która w Polsce się urodziła i początkowo żyła, a także dzięki mamie. Przez ich obecność mógł zaznać polskiej kultury, nauczyć się historii rodzinnego kraju, ale też posmakować tradycyjnych polskich dań. To dzięki ich wsparciu odkrył swoją tożsamość i miłość do kraju, w którym wcześniej nigdy nie był.

Komunikacja pomiędzy gośćmi z Polski a Stefanem przebiegała w dniach ich wizyty mieszanym językiem, bazującym jednocześnie na polskim i rosyjskim, a w trudniejszym momentach na języku angielskim. W ciągu kilku dni Stefan oprowadził Kacpra i Michała po mieście Krasnodar i jego okolicach położonych u brzegu Morza Czarnego. W czasie pełnienia obowiązków dał się poznać jako bardzo sprawny przewodnik, który potrafi wyprowadzić gości z przypadkowych opresji – takich, na które może wpaść każdy zachodnioeuropejski turysta w Rosji. Zarówno tych językowych, jak i zwyczajowych.

fot. Spotkanie w gostyńskiej bibliotece zgromadziło wielu mieszkańców

Wizyta w Polsce
Po udanej ubiegłorocznej wizycie Kacpra i Michała w Krasnodarze, w tym roku Stefan zjawił się z wizytą w Tychach, aby nie tylko odwiedzić przyjaciół i przy tej okazji znów doszlifować swój język, ale też po raz pierwszy bezpośrednio zaznać Polski.

Jak przyznał podczas spotkania w Gostyni, trudno opisać w słowach ogrom wrażeń, jakie wywarła na nim wizyta w Polsce i sama Polska. To efekt nie tylko różnicy widocznej na stopie ekonomicznej, ale też dającej się wszędzie odczuć otwartości na Europę i świat. Starając się jak najlepiej wyrazić swoje zadowolenie z wizyty w województwie śląskim ujawnił, że jest szczególnie usatysfakcjonowany wizytą w Muzeum Śląskim, która diametralnie zmieniła dotąd znaną mu definicję muzeum. W katowickim obiekcie dostrzegł doskonały wzór dla podobnej placówki ze swojego rodzinnego miasta.

Zanim jednak Stefan zaczął bardziej wgryzać się w temat swojej wizyty w Polsce, a także opisywać bliżej realia z jakimi mierzy się w Rosji, w imieniu swoim i wszystkich członków organizacji polonijnej „Jedność”, złożył wyrazy podziękowania za podręczniki przesłane przez mieszkańców okręgu tyskiego. Wszystkie przydały się nie tylko na zajęciach językowych w grupie ogólnej w Krasnodarze, ale też w innych ośrodkach patronackich na południu Rosji.

Jak następnie przekazał, organizacja polonijna „Jedność” w Krasnodarze to dość prężna organizacja, która zrzesza obecnie ponad 150 osób. Poza realizacją lekcji języka polskiego w podziale na grupy, zajmuje się prowadzeniem okolicznościowych wydarzeń i kreowaniem życia kulturalnego Polaków w Kraju Krasnodarskim. W swojej działalności nie napotyka większych problemów. Oczywiście swego czasu pewną bolączką był brak odpowiednich książek do nauki języka polskiego, jednak to problem który został zażegnany dzięki przychylności wielu przyjaciół z Polski.

fot. Stefan Klepikov języka polskiego nauczył się w organizacji polonijnej „Jedność”

Stefan opowiedział też o codziennym życiu w Krasnodarze, swojej rodzinie, która zawsze starała się zapewnić mu jak najlepsze warunki do rozwoju i życia. Pytany przez obecnych na spotkaniu mieszkańców, przybliżył m.in. temat warunków nauczania i życia w czasie studiów, średnich wynagrodzeń w regionie i kraju oraz wysokości świadczeń emerytalnych,

Plany na przyszłość w Polsce
Obecnie Stefan jest studentem informatyki. W przyszłości, po obronie pracy licencjackiej, chciałby podjąć się studiów II stopnia (studiów magisterskich) na uczelni wyższej w Polsce. Jak przyznał, nie będzie to łatwe z uwagi na liczbę dokumentów i zgód koniecznych do pozyskania m.in. z rosyjskich ministerstw, ale z pomocą przychylnych organizacji jest pewien, że będzie mógł dalej kształcić się w Polsce.

Spełnienia tych marzeń, nie tylko kontynuowania nauki na polskim uniwersytecie, ale też realizacji dalszych życiowych planów, życzyli Stefanowi wszyscy zgromadzeni w bibliotece mieszkańcy Gostyni. Nabytą już umiejętność posługiwania się językiem polskim nagrodzili ponadto gromkimi brawami.

fot. Joanna Bieniek-Strączek, dyrektor Gminnej Biblioteki Publicznej w Wyrach, w imieniu mieszkańców podziękowała gościom za ciekawe i pouczające spotkanie
Default image
Patryk Fila
patrykfila[at]gostynslaska.pl