Adam Snopek Show w Gostyni – czyli wirtuozeria, humor i dobra zabawa

Takiego wydarzenia w Gostyni jeszcze nie było. W sobotni wieczór (1 sierpnia) w Zagrodzie Śląskiej odbył się spektakl muzyczno-kabaretowy Adama Snopka, który porwał publiczność w pełną humoru, muzyczną podróż od klasyki do hard rocka. W widowisko doskonale wpisała się pogoda, która także pokazała swoje różne oblicza.

To nie był zwyczajny koncert
Wydarzenie rozpoczęło się kilka minut po godz. 18.00. Wstępem do występów było intro lektorskie zapowiadające artystę, które w galowym stylu otwarło występ i dało próbkę tego, co miało się za chwilę wydarzyć na plenerowej scenie Domu Kultury w Gostyni – organizatora imprezy. Wcześniej w głównym punkcie ustawiono instrument klawiszowy stylizowany na fortepian, przy którym zasiadł muzyk.

Adam Snopek
Adam Snopek

Muzyczny stand-up w upalny wieczór
Repertuar wydarzenia „Adam Snopek Show przy fortepianie” okazał się prawdziwym muzycznym kalejdoskopem. Artysta – mimo żaru lejącego się z nieba – z łatwością przeniósł słuchaczy najpierw w świat polskiej muzyki dwudziestolecia międzywojennego – tu nie zabrakło takich niezapomnianych klasyków jak „Ach, śpij, kochanie”, „Już nie zapomnisz mnie” czy „Zimny drań”, by chwilę później równie pewnie zagrać i zaśpiewać międzynarodowe hity Elvisa Presleya, Bee Gees, Boney M. czy Joe Dassina, a potem – przy doskonałej współpracy z publicznością – przemierzać kolejne muzyczne wymiary.

W trakcie koncertu publiczność nie tylko dołączała do rytmicznego klaskania i okrzyków przy kolejnych utworach, ale też zaśpiewała refreny polskich przebojów Lombardu i Kombi, „Waterloo” z repertuaru ABBY czy utworu „Mamma Maria”. Mieszkańcy i goście wykazali się przy tym zwłaszcza znakomitą znajomością tekstu „Wehikułu czasu” Dżemu, bo to właśnie ten przebój przy akompaniamencie artysty wybrzmiał tego dnia najpełniej.

Poza utworami muzyki rozrywkowej zgromadzeni w Zagrodzie Śląskiej w pełnej ciszy i skupieniu wysłuchali również m.in. motywów przewodnich z serialu telewizyjnego „Polskie drogi” i ekranizacji powieści „Noce i dnie”, co wspaniale pokazało, jak świetnie w tej scenerii odnajduje się również muzyka filmowa i klasyczna.

Program widowiska przez cały czas obfitował też w przeróżne pomysłowe skecze muzyczne. Głośne oklaski wywołała autorska interpretacja walca Fryderyka Chopina – pianista zaprezentował go jako dynamiczną relację z meczu reprezentacji Polski w piłce nożnej z komentarzem w stylu Dariusza Szpakowskiego. Dużo śmiechu wywołał też „wykład” poświęcony piosenkom latynoskim oraz anegdota z czasów studiów artysty na Akademii Muzycznej w Katowicach o sztuce śpiewania w ogólnie ujętym „języku obcym” – czyli improwizowaniu przy braku znajomości tekstu piosenki (polskiej lub zagranicznej).

Finał w strugach deszczu i rytmie boogie
Ciekawy zwrot akcji przyniósła końcówka koncertu. Wraz z pierwszymi mocnymi uderzeniami w klawisze przy „Highway to Hell” z repertuaru AC/DC, niebo nad Gostynią mocno pociemniało, a nad Zagrodę nadciągnął deszcz. Nie przeszkodziło to jednak w kontynuowaniu koncertu, bo organizatorzy – podobnie jak miało to miejsce podczas innego koncertu dwa miesiące temu – przezornie przygotowali wcześniej namioty, które dały publiczności bezpieczne schronienie, a sam występ spokojnie trwał dalej.

Doceniając świetną współpracę z widownią i organizatorami, a także wyraźną prośbę o bis (publiczność dostała do wyboru wersję długą lub krótką i wybrała oczywiście tę długą), Adam Snopek zakończył koncert porywającym boogie-woogie24, za co nagrodzono go oklaskami na stojąco – co w Zagrodzie nie zdarza się często.

Gdy widowisko już naprawdę dobiegło końca, ulewa przetaczająca się nad Gostynią nabrała na sile. Sporo osób zdecydowało się pozostać na miejscu, by nie tylko przeczekać największy deszcz wspólnie z muzykiem i organizatorami, ale też na gorąco podzielić się wrażeniami z koncertu i rozważyć: „Jak to jest, że na takich wydarzeniach nie gromadzi się nas jeszcze więcej?”. Najwytrwalsi mogli przy okazji ponownie skorzystać z dostępnej na miejscu oferty gastronomicznej oraz otrzymać pamiątkowe gadżety z logo DK Gostyń.

Sobotni koncert zakończył się ok. godz. 19.30. Ulewa ustała na chwilę kilka minut później, dzięki czemu uczestnicy mogli spokojnie wrócić do domów.

Patryk Fila
Patryk Fila

patrykfila[at]gostynslaska.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *