Kilkunastu muzyków w ramach czterech zespołów wzięło udział w koncercie „Ślady”, który był poświęcony pamięci Błażeja Chwieralskiego z Gostyni, gitarzysty zespołu Hard Rockets. Wydarzenie odbyło się 13 czerwca (sobota) w Zagrodzie Śląskiej, gdzie zaprezentowały się też grupy TED B4ND’it, Waitin’ For i Coolish Blues Session.
Wspominając przyjaciela
– Kiedy w zeszłym roku zmarł Błażej Chwieralski, człowiek z Gostyni, który całe swoje życie tutaj mieszkał, i którego często byliśmy tutaj gośćmi, to wiedzieliśmy, że trzeba będzie uczcić jego pamięć koncertem, bo był świetnym muzykiem – powiedział na początku współorganizator wydarzenia Łukasz Sojka, zastrzegając, że muzyka była tylko jedną z pasji Błażeja, a nazwanie go wyłącznie muzykiem nie oddaje w pełni tego, kim był.
Błażej Chwieralski – pochodzący z Gostyni perkusista, muzealnik i konserwator zabytków.
Był członkiem pszczyńskiego zespołu Hard Rockets1, jednak w trakcie swojej wieloletniej kariery muzycznej, jako człowiek wychowany na śląskim bluesie i rocku, współpracował na scenie również z wieloma muzykami śląskiej estrady, m.in. takimi jak Jan „Kyks” Skrzek czy Adam Kulisz2.

Przez blisko 25 lat był pracownikiem Muzeum Zamkowego w Pszczynie, gdzie zajmował się stolarstwem artystycznym i renowacją. Do jego projektów należały m.in. rekonstrukcja podłogi intarsjowanej w Sali Lustrzanej oraz prace konserwatorskie przy historycznych powozach i saniach w Stajniach Książęcych. Zajmował się również projektowaniem i budową instrumentów muzycznych (szczególnie lutniczych3), renowacją zabytkowych motocykli oraz organizacją wystaw motoryzacyjnych4, także m.in. w ramach Industriadowego Szlaku Województwa Śląskiego. Za pracę zawodową w 2016 roku został odznaczony przez Prezydenta RP Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę5, w uznaniu zasług w działalności na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego.
Był miłośnikiem dalekich podróży, w ramach których dotarł m.in. na Syberię i do Kazachstanu. W wolnym czasie zajmował się również pszczelarstwem6.
Odszedł nagle 23 października 2025 roku w wieku 54 lat7. Został pochowany na cmentarzu parafialnym w Łaziskach Górnych8.
– Pośród jego wielu pasji muzyka zajmowała jednak szczególne miejsce. Błażej był świetnym perkusistą, ale nie tylko, bo grał również na bandżo, dawał radę na klawiszach i świetnie radził sobie z gitarą – powiedział następnie Łukasz Sojka, który potem poprowadził całe wydarzenie jako reprezentant Hard Rockets.
– W piosence zespołu Dżem „Skazany na bluesa” pada tekst: „Jeśli go nie znałeś, to nie żałuj, bo przyjaciela straciłbyś jak ja”. W tym przypadku jest jednak inaczej. Myślę, że jest tu dziś wiele osób, które mogły nazywać Błażeja swoim przyjacielem, i dla nas wszystkich to straszna strata. Uważam też, że gdybym go nie znał, strata byłaby jeszcze większa. Był to człowiek o wielkiej energii, zawsze gotowy do pomocy, i ci, którzy go znali, dobrze wiedzą, o czym mówię – dodał prowadzący.

Koncert o godz. 17.00 zgromadził wokół sceny plenerowej cztery zespoły i tym samym w sumie kilkunastu zaprzyjaźnionych z Błażejem muzyków, dla których – również z myślą o zmarłym niedawno perkusiście – do Gostyni przyjechało spore grono słuchaczy.
Jako pierwszy w Zagrodzie Śląskiej wystąpił zespół TED B4ND’it. Muzycy wykonali m.in. utwór „Nie ma mnie” ze swojej nadchodzącej płyty, a także piosenki oparte na tekstach Juliana Tuwima: „List do pewnej Paryżanki” oraz „Całujcie mnie wszyscy” (ten ostatni utwór w interpretacji Teatru Muzycznego Roma szersza publiczność może kojarzyć zwłaszcza za sprawą głośnej promocji spektaklu „Tuwim dla dorosłych” sprzed 15 lat).
Następnie wystąpiła mocno rockowa formacja Waitin’ For, która zasłynęła w Zagrodzie Śląskiej z gry na dwie perkusje. Tym samym plenerowa scena w Gostyni dopisała się do dość krótkiej listy miejsc, w których zagrano w takim układzie (np. pod wodzą Jimka grano tak na Stadionie Śląskim w ramach projektu „Historia polskiego hip-hopu”).

Zespół z Czechowic-Dziedzic wykonał m.in. utwory: „Nowy Rok”, „Misery” (zainspirowany filmem z 1990 roku o tym samym tytule), „We mgle” (o rzeczach, których się nie spodziewaliśmy), „Dlaczego” oraz „Świat płonie”, które można znaleźć w Spotify.
Po sporej dawce rocka, ale nie tylko, dobrą dawkę bluesa zapewnił Coolish Blues Session, z którym Boogieman Adam Kulisz zagrał szereg utworów w tym te najbardziej znane jak „Moja mama powiedziała” czy „Sikora blues”, zapraszając przy okazji na koncert Adam Kulisz Trio, który odbędzie się 18 lipca w Zagrodzie Śląskiej. Podczas koncertu w okolicznościowym składzie zespołu znaleźli się wyłącznie muzycy związani z Błażejem.
Zespół Błażeja na scenie
Ostatnią formacją wieczoru, która pojawiła się na scenie, był zespół Hard Rockets. Współorganizatorzy wydarzenia wystąpili w pełnym składzie, choć już bez Błażeja.
W towarzystwie zaprzyjaźnionych muzyków zagrali m.in. utwory „Gra”, „Mesjasz” oraz „Elektryczne dziady” – przy czym ten ostatni, jak wspomniano, był emitowany m.in. w audycji Wojciecha Manna i na falach Antyradia, za sprawą Błażeja, który wcześniej namówił przyjaciół z zespołu do wysłania radiowej próbki.
Jak przypomniał wokalista Łukasz Sojka, Błażej był współtwórcą większości z zagranych w Gostyni utworów, bo pod jego wpływem z biegiem czasu ewoluowały nawet te kompozycje, które zespół miał w repertuarze jeszcze przed jego dołączeniem.
Przekazał też, że udział Błażeja w formacji sprawił, że Hard Rockets nie był już tylko projektem, ale stał się zespołem, którego członkowie zaczęli stanowić ekipę przyjaciół – jak to określił sam Błażej w jednym z wywiadów udzielonych w listopadzie 2024 roku.
– Myślę, że dalej jesteśmy ekipą przyjaciół, a Błażej, przez utwory, które gramy, nadal jest z nami – dodał wokalista Łukasz Sojka.
Jak zdradził w dalszej części, Błażej był również pomysłodawcą zapraszania do projektów innych artystów. To właśnie dzięki niemu z zespołem zaczęli współpracować Bożena Czembor-Nowok i Rusłan Michnowicz. Poza tym Błażej pozostawił zespołowi swoje gotowe, zarejestrowane partie na najnowszą płytę „Wszystkie piosenki o miłości (część druga)”, którą być może uda się ukończyć jeszcze w tym roku.
W czasie koncertu nie zabrakło ponadto informacji o przyszłości zespołu. Fanom przedstawiono nowego perkusistę, którym został znany na śląskiej scenie Ryszard Rajca. Jak poinformowano, zespół po raz pierwszy zagrał w nowym składzie po udanej próbie podczas tegorocznego finału WOŚP w Zbrosławicach.

Na koniec w ramach niespodzianki muzycy wykonali zupełnie nowy, niepublikowany dotąd utwór, a cały koncert zamknął cover „Rolling on the River”.
– Dziękujemy wam i mamy nadzieję, że patrzący na nas z góry Błażej zaaprobował to, co zrobiliśmy. Bo to przecież dla niego wszyscy się tu dzisiaj zebraliśmy – powiedział na koniec wokalista zespołu.
Wszystkie gitary Błażeja
W trakcie wydarzenia na scenie nie zabrakło instrumentów, których twórcą lub współtwórcą (wraz z Edwardem Filipem z Pszczyny – obecnym też w Gostyni) był Błażej.
– Z Błażejem znaliśmy się naprawdę bardzo długo, bo pierwsze granie mieliśmy w 1992 roku. Łączyły nas bliskie muzyczne spotkania, bo „wariaci zawsze łatwo się dogadują”. Pewnego dnia Błażej zaproponował, że zrobi dla mnie gitarę. I tak w 2000 roku przekazał mi gitarę „milenijną”, która jest ze mną do dziś i to właśnie na niej nieustannie gram – wyjawił w trakcie koncertu Steven, gitarzysta zespołu Waitin’ For.

Instrumentami stworzonymi lub współtworzonymi przez Błażeja w trakcie występów pochwalili się też Łukasz Sojka i Adam Kulisz.
Organizatorzy koncertu
Wydarzenie odbyło się dzięki zaangażowaniu zespołu Hard Rockets oraz Domu Kultury w Gostyni, który zapewnił miejsce i obsługę techniczną. Co podkreślono w trakcie koncertu, wszyscy zaproszeni muzycy przyjechali i zagrali całkowicie na własny koszt.
Za stronę techniczną odpowiadał Janusz Ćmiel z DK Gostyń, który nie tylko zadbał o odpowiedni odbiór całości jako reżyser koncertu, ale też zapewnił odbiorcom schronienie w czasie ulewy, błyskawicznie zapewniając dodatkowe zadaszone miejsca.
Patronat medialny nad imprezą objęły: portal pless.pl oraz Radio Tychy. Stacja promowała koncert w audycji „PO|POŁUDNIK” Łukasza Sojki, której gościem był m.in. Adam Kulisz.
W środę 10 czerwca Adam Kulisz był gościem Radia Tychy w audycji „PO|POŁUDNIK”, w czasie której promowano koncert w Gostyni.
Adam Kulisz, zapytany o to, kiedy dokładnie poznał Błażeja, nie potrafił wskazać jednego momentu – zastanawiał się w trakcie audycji, czy było to podczas jam session, które swego czasu organizował, czy w czasie, gdy był instruktorem jednego z zespołów. Wspomniał jednak, że w późniejszych latach Błażej, jako jeden z nielicznych – zwłaszcza w okresie, gdy wspominający Błażeja miał w życiu cięższe momenty – zawsze miał dla niego miejsce w swoich projektach muzycznych i wolne miejsce w samochodzie na koncert.
W dalszej części audycji wspomniał, że gdy pewne trudne tematy zdążył już w swoim życiu przepracować, w połowie lat 90. XX wieku Błażej zapytał go o nowe piosenki, mówiąc: „Robia projekt na Gaude Fest, mosz tam coś?”. I tak za jego namową, wspólnie ze znajomymi zagrali jako zespół „O dzięki Ci” i ten festiwal wygrali. A wszystko to, jak przypomnieli wraz z prowadzącym, działo się w czasach, gdy nie było jeszcze mowy o Pol’and’Rock Festival, i że rzeczy, których dziś nikt nie odważyłby się zrobić na tym słynnym festiwalu, ludzie w latach 90. robili właśnie na religijnym Gaude Fest.
Po tym sukcesie, jak dodał później Adam Kulisz, częściej wracał na scenę i w końcu zaangażował Błażeja do swojego pierwszego zespołu. „Myślę, że Błażej lubił moje piosenki i dlatego nie odmówił” – wspominał. „Wiem, że lubił, bo dużo o tym mówił” – dodał prowadzący, na co Adam Kulisz przyznał, że gdy grał z Błażejem ostatni wspólny koncert w KATO Blues FACES, to Błażej znał wszystkie jego piosenki i wszystkie słowa, i trudno było go oderwać od mikrofonu. Obaj panowie wspomnieli również, że Błażej był zawziętym chórzystą i choć siedział za bębnami, to również śpiewał linie rozpisane dla chórku.
Prowadzący zapytał m.in. o wspólne fascynacje muzyczne. Adam Kulisz wymienił utwór „Georgia On My Mind” Raya Charlesa i zauważył, że Błażej miał cechę sprowadzania do składu różnych oryginalnych muzyków. Był wśród nich m.in. Antek saksofonista, który wcześniej grał w orkiestrach cyrkowych. Razem z nim zagrali na otwarciu Kloster Pubu, czyli pierwszego muzycznego lokalu z prawdziwego zdarzenia w Tychach. Inną nietuzinkową personą sprowadzoną przez Błażeja był przywieziony do Kobióra „pianista-wokalista”, który także mocno naciskał na granie „Georgii” z wokalnym udziałem Kulisza.
Następnie Adam Kulisz wspomniał, że Błażej był człowiekiem, który często zwracał mu uwagę na dykcję. Wytykał brak końcówek i powtarzał, że trzeba nad tym panować – i Kulisz rzeczywiście nad tym pracował. Następnie przypomniał, że abstrahując od muzyki, Błażej był też wielkim fanem motoryzacji i to również ich połączyło. Wskazał, że to, co akurat Błażej posiadał, było dla niego najlepsze na świecie. „Jeśli był to Mercedes, to był to Mercedes, jeśli Garbus – to Garbus był najlepszy. Jak Harley, to Harley, a jak nie miał akurat Harleya, to najlepsze było BMW. Zawsze to, co stało w jego garażu, było najlepsze na świecie” – żartował Kulisz. Prowadzący dodał, że Błażej wyraźnie rozdzielał różne sprawy: potrafił godzinami szlifować motoryzacyjną perełkę, którą odpalał raz do roku, natomiast na co dzień do pracy jeździł po prostu elektrycznym rowerem.
Z audycji można było się także dowiedzieć, że Błażej ogromnie cenił Steviego Ray Vaughana. Prowadzący Łukasz Sojka przypomniał też np. że często grali wspólnie w domu u Błażeja – i mimo że dawno powinni już kończyć, wciąż nie mieli dosyć i grali dalej.
Na koniec ze sceny padła propozycja, aby – jeśli dom kultury na to pozwoli, a fani zespołów będą tego chcieli – spotkać się ponownie w tym samym miejscu za rok.
Po części koncertowej, po godz. 21.00, miała miejsce jeszcze sesja jam session, podczas której podziękowano Łukaszowi Sojce za współorganizację i poprowadzenie wydarzenia.
TED B4ND’it – doświadczony zespół muzyków, których łączy pasja do muzyki i sportu. Ich twórczość to fuzja rocka, funky oraz jazzu, a występy na scenie cechuje czysta energia. Mimo że projekt jest bardzo świeży, jego członkowie posiadają bogate doświadczenie sceniczne i studyjne. Motto zespołu: „My nie tylko gramy ale żyjemy tym co robimy”9.
Związek z Błażejem Chwieralskim: W latach 90. ubiegłego wieku współtworzyli pierwsze składy muzyczne z Błażejem10.
Waitin’ For – czechowicki skład rockowy, osadzony w grunge’u. W jego skład wchodzi pięciu muzyków: Pablo, Steven, Łysy, Mark oraz Yan. Zespół czerpie z klasyki światowego rocka i współczesnych brzmień, czego efektem jest wydany w 2023 roku album „Waitin’ For”. Grupa stawia na szczery przekaz trafiający w gusta rockfanów11.
Związek z Błażejem Chwieralskim: Wspólna historia zespołu (wówczas pod nazwą Karabin Saszki) i Błażeja sięga 1992 roku i koncertu w czechowickim MDK-u. Od tamtego momentu ich muzyczne drogi regularnie się przecinały. Dodatkowo Błażej, jako pasjonat tworzący instrumenty z duszą, zbudował dla gitarzysty Stevena replikę Stratocastera, na której muzyk gra do dzisiaj12.
Coolish Blues Session – formacja bluesowa dowodzona przez wokalistę i gitarzystę Adama Kulisza, działającego na scenie muzycznej od 40 lat13.
W dorobku artystycznym Adama Kulisza znajduje się 15 autorskich płyt, autobiografia oraz wyróżnienia w plebiscytach branżowych (w tym wielokrotne tytuły w kategoriach wokalisty i gitarzysty roku w ankiecie Blues Top). Jest on również pięciokrotnym laureatem festiwalu Rawa Blues, reprezentantem Polski na European Blues Challenge oraz laureatem Nagrody Artystycznej im. Jana „Kyksa” Skrzeka14.
Związek z Błażejem Chwieralskim: Dwie spośród autorskich płyt muzyka zostały nagrane ze składem Coolish Blues Session, w którym funkcję perkusisty pełnił Błażej Chwieralski. Współpraca obu muzyków obejmowała również inne przedsięwzięcia artystyczne, w tym jeden z ich ostatnich wspólnych występów w Kulisz Blues Trio we wrześniu 2025 roku na letniej scenie KATO Blues FACES15.



























Hard Rockets – pszczyński zespół rockowy założony w 2004 roku, której muzyka splata hard rocka z bluesem, funkiem i soulem, doprawiając całość śląskim folklorem oraz dieselpunkową estetyką.
Związek z Błażejem Chwieralskim: Błażej dołączył do formacji w 2013 roku, stając się z czasem nie tylko jej perkusistą, ale również współkompozytorem utworów. W ramach zespołu współtworzył m.in. projekt „Elektryczne Dziady” z hardrockową interpretacją poezji Adama Mickiewicza, a teledysk do utworu „Patryota” był realizowany na jego posesji z wykorzystaniem zapewnionego przez niego zaplecza scenicznego16.
Po nagłej śmierci muzyka w październiku 2025 roku zespół rozważał zakończenie działalności, jednak ostatecznie podjął decyzję o kontynuowaniu pracy twórczej. W okresie przejściowym formacja zrealizowała m.in. kameralny koncert w dwuosobowym składzie dla inicjatywy „Gwarek w podróży”17.
Obecnie nowym perkusistą Hard Rockets został Ryszard „Rico” Rajca.
Zdjęcia z jam session:






















































