„Bo na Śląsku niy gyngajom i na swoje uważajom!”

W zielonoświątkową niedzielę na scenie Zagrody Śląskiej wystąpiły śląskie grupy śpiewacze. Zespoły folklorystyczne zaprezentowały łącznie kilkadziesiąt oryginalnych pieśni ludowych, scenkę obrzędową, a także tradycyjne stroje pszczyńskie i rybnickie. Przegląd twórczości ludowej odbywał się w ramach pierwszego Śląskiego Festiwalu Kultury Folklorystycznej.

Otwarcia festynu dokonał śląski pisarz i historyk pan Marek Szołtysek, który na wstępie opowiedział zgromadzonym o przedwojennym zwyczaju organizowania festynów na Śląsku, które po okresie Polski Ludowej zaczynają przeżywać swój renesans. Kilka słów do wykonawców i zgromadzonych wokół sceny widzów, skierowała także Wójt Gminy Wyry pani Barbara Prasoł oraz dyrektor Domu Kultury pani Jolanta Rynkiewicz-Kotwasińska.

Jako pierwsi na scenie plenerowej Domu Kultury wystąpili „Mali Gostynianie”. Najmłodsza gostyńska grupa folklorystyczna wykonała tego dnia cztery niezwykle skoczne piosenki, które pozwoliły widzom wczuć się w klimat rozpoczynającego się festiwalu. W trakcie występu „Mali Gostynianie” zaprezentowali ponadto popularne niegdyś regionalne zabawy (tj. kulanie felgi). Dzieciom z gostyńskiego zespołu na akordeonie akompaniował pan Rudolf Szaforz.

Występujący w następnej kolejności Zespół Folklorystyczny „Goczałkowice” wykonał kilkanaście pieśni ludowych przede wszystkim o popularnej tematyce zalotnej i miłosnej. W tym roku goczałkowicki zespół krzewiący kulturę ziemi pszczyńskiej obchodzi jubileusz 60-lecia działalności artystycznej. Instruktorem grupy jest pani Zofia Szołdra.

Zespół Folklorystyczny „Podlesianki” z katowickiego Podlesia zaprezentował oryginalne pieśni nawiązujące do prawdziwych losów mieszkańców dzielnicy i wydarzeń mających tam miejsce. Szczególny wymiar promocyjny miała ostatnia pieśń  „Podlesianek”, która opisywała walory przyrodnicze wsi, zwyczaje miejscowej ludności, a także działalność zespołu.

Po pierwszej serii występów głos ponownie zabrał patron wydarzenia, pan Marek Szołtysek. Tym razem pan Marek żartobliwie opowiadał o pochodzeniu śląskiego słowa haziel i znaczeniu jakie dla śląskich rodzin miała obecność ubikacji na podwórkach. Haźle były bowiem nie tylko ważnym miejscem  dla rodziny czy mieszkańców familoka, ale także wyznacznikiem postępu cywilizacyjnego w stosunku do innych regionów.

Po przerwie przed sceną Zagrody Śląskiej wystąpił najliczniejszy tego dnia Zespół Pieśni i Tańca „Ziemia Kroczycka”. Międzypokoleniowa grupa ludowa poprzez taniec i śpiew pokazała widzom całą potęgę folkloru. Występ był też dowodem na to, jak wiele radości przynosi wspólny śpiew. Kroczycki zespół działający pod przewodnictwem pani Heleny Sochackiej popularyzuje nie tylko śląski folklor, ale również kulturę innych regionów Polski.

Następnie na scenie wystąpił rodzimy zespół folklorystyczny „Gostynianki”. Specjalnie wybrane na tą okazję pieśni z bogatego repertuaru zespołu, nawiązywały do życia codziennego na Śląsku. Gostyniankom akompaniował pan Rudolf Szaforz.

W trakcie przerwy pomiędzy występami ponownie głos zabrał pan Marek Szołtysek, który tym razem nawiązał do kuchni śląskiej, sklepów kolonialnych i roli białego sera w śląskich domach.

Zespół „Lędzinianie” reprezentujący Miejski Ośrodek Kultury w Lędzinach w ramach kolejnego występu wykonał kilka pieśni o tematyce zalotnej, a na zakończenie specjalnie dla widzów majową pieśń pt. „Cichy i pogodny wieczór majowy„. Zespołowi podczas całego występu akompaniował pan Franciszek Moskwa.

Z podobnym repertuarem w następnej kolejności wystąpił zespół folklorystyczny „Karolinki” z Czerwionki-Leszczyny, który w tym roku obchodzi jubileusz 15-lecia twórczości artystycznej. Zespół działa pod przewodnictwem pani Krystyny Zaskórskiej.

Następny występ należał do zespołu „Talizman” z Gminnego Ośrodka Kultury w Pawłowicach, który popularyzuje kulturę ziemi pszczyńskiej. Zespołowi przewodzi pani Gabriela Gwiszcz. Po prezentacji zespołu „Talizman”, na scenie Zagrody Śląskiej wystąpiła działająca w tym zespole pani Felicja Kozik, ubiegłoroczna laureatka Wodzisławskich Spotkaniach z Folklorem.

Pod przewodnictwem pani Anna Klucznik w następnej kolejności wystąpił Zespół Śpiewaczy „Przegędzanki” popularyzujący kulturę ziemi rybnickiej z Czerwionki-Leszczyny.

Zespół folklorystyczny „Marzanki” reprezentujący ARTerię – Centrum Kultury i Promocji z Ornontowic poza pieśniami ludowymi wykonał dla widzów zabawną humoreskę. Dobrze przemyślany dialog pomiędzy paniami wprawił publiczność w doskonały nastrój. Zespół wystąpił pod opieką pana Norberta Adamczyka.

W ramach kolejnego występu prawdziwą niespodziankę sprawili widzom mieszkańcy orzeskich Mościsk. „Szarotki z Mościsk” zaprezentowały scenkę obrzędową pt. Kiszenie kapusty. W zaaranżowanej wcześniej kuchni, główna bohaterka przedstawienia – Śląsko Starka, wraz z rodziną przygotowywała się do tytułowego kiszenia kapusty. Jak przystało na prawdziwą gospodynie, to ona kierowała całym przedsięwzięciem i przydzielała poszczególnym członkom rodziny kolejne zadania. W trakcie odgrywania scenki obrzędowej często dochodziło do zabawnych sytuacji. Całość mimo to prezentowała się bardzo autentycznie i w stu procentach oddawała klimat jaki panował w tradycyjnej, wielopokoleniowej śląskiej rodzinie.

Po prezentacji po raz ostatni tego dnia wystąpił pan Marek Szołtysek. Tym razem godoł o tym, jak dawniej odpowiadano dzieciom na najbardziej fundamentalne ich zdaniem pytanie. W związku z tym tematem pojawił się i rekwizyt – drewniany bocian, który przypadł do gustu zwłaszcza młodszej części widowni, ale podobno Ślązoki i tak wyłaziły raczyj z kapusty.

Na zakończenie festiwalu wystąpił Zespół Śpiewaczy „Książeniczanki”, który reprezentował MOK w Czerwionce-Leszczynach.

Organizatorem pierwszego Śląskiego Festiwalu Kultury Folklorystycznej był Dom Kultury w Gostyni.

Zobacz też