Trzy kamery będą monitorować centrum

Dziś od godziny 16:00 do 17:00 dyżur w Domu Kultury w Gostyni pełnił radny Gminy Wyry, pan Krzysztof Patalong. Spotkanie dotyczyło bieżących spraw mieszkańców. Pragniemy przedstawić krótką relację z tego spotkania.

Pierwsza sprawa jaka została poruszona dotyczyła budowy podjazdu dla niepełnosprawnych w budynku apteki. Obecnie, jak wyjaśnił Pan rady, tworzony jest projekt podjazdu. Sam koszt jego zlecenia to wydatek rzędu 10 tysięcy złotych. Inwestycji nie można było uniknąć, ponieważ obecne przepisy nakazują, aby osoby niepełnosprawne miały zapewniony bezpośredni dostęp do apteki. Jak poinformował radny, rozważana była budowa windy, lecz w budynku trudno byłoby takową umieścić.

Następnie pan radny został zapytany o ławeczkę lub wiatę jaka miałaby powstać na przystanku Gostyń Poczta. Obecnie wiata znajduje się tylko po jednej stronie jezdni. Pan radny stwierdził, że póki inwestycja z budową podjazdu do apteki nie zostanie zakończona, projekt na umieszczenie wiaty nie zostanie zlecony.

– Budżet gminy jest ograniczony, dlatego trzeba rozkładać inwestycje w czasie – wyjaśnił.

Kolejna poruszona sprawa również dotyczyła komunikacji miejskiej. Jak powiedział pan radny, gmina cały czas stara się uzyskać zgodę właścicieli niektórych posesji, na wykup części terenu w celu budowy pełnowymiarowych zatoczek. Chodzi głównie o zapewnienie większego bezpieczeństwa pasażerów. Zatoczka powinna być na tyle duża, aby autobus w całości się w niej mieścił. Jak się okazuje w naszej miejscowości nie wszystkie zatoczki spełniają to kryterium. Dobrym przykładem takiej niewymiarowej zatoczki jest ta, znajdująca się w centrum na przystaniu Gostyń Poczta (kierunek Mikołów). W godzinach porannych gdy na przystanku autobusu oczekuje kilkadziesiąt osób, autobus zatrzymuje się częściowo w „zatoczce” a częściowo na jezdni.

– Niestety, nie wszyscy chcą współpracować chociaż cena proponowana za metr jest bardzo korzystna – powiedział pan radny.

W kolejnym pytaniu przypomniana została sprawa zapowiadanego od miesięcy monitoringu. Radny poinformował, że już wkrótce zostaną zainstalowane trzy kamery w centrum oraz jedna przy Pomniku Pamięci Bohaterów Września 1939 roku. Pomnik upamiętniający krwawe wydarzenia z września 1939 roku oraz osoby poległe w obronie ojczyzny również może stać się obiektem ataków – monitoring w tym miejscu jest więc konieczny.

Następnie została wniesiona propozycja umieszczenia tabliczki informującej przejezdnych o tym, że drogę przecina rzeka Gostynka (tak jak to zostało wprowadzone w wypadku rzeki Korzeniec w sąsiedniej gminie Kobiór). Radny przyznał, że może być to trudne, ponieważ w różnych dokumentach widnieje inna nazwa rzeki jak na przykład „Gostynia”. Podoba sytuacja występuje w przypadku nazwy miejscowości. Państwowe dokumenty świadczą, że nazwa naszej miejscowości występuje w formie męskiej, a nie żeńskiej. Gmina od lat stara się ujednolicić nazwę we wszystkich dokumentach, ale proces ten może jeszcze trochę potrwać. Dokumenty parafialne świadczą o nazwie Gostyń Śląska dlatego o taka nazwę walczą radni. Kiedy oficjalnie będzie ona stosowana tego jeszcze nie wiadomo.

Na zakończenie pan radny Krzysztof Patalong poinformował, że prawdopodobnie zostanie przyznana dotacja w wysokości 10 tys. zł na mikrobusy do Katowic. Gminne dofinansowanie miałoby zasilać linię przez pierwsze miesiące jej działalności. Ponadto, wkrótce powinniśmy poznać termin ponownego uruchomienia linii.

Default image
Patryk Fila
patrykfila[at]gostynslaska.pl

3 komentarze

  1. Wydaje mi się, że w Gminie Wyry nie wiele da się zrobić jeżeli sama dokumentacja na wykonanie podjazdu wynosi 100 tys. PLN. Albo błąd redaktora, albo brak wyobraźni urzędników.

  2. W porównaniu z podobnymi projektami w sąsiednich miastach, rzeczywiście koszt samego projektu podjazdu jest bardzo wysoki. Do Urzędu Gminy Wyry zostało już wysłane zapytanie w tej sprawie w celu weryfikacji danych.

    Dziękuje za zwrócenie uwagi redakcji na tę kwestę powyższego artykułu.

    Aktualizacja (3 marca): Kwota została podana w przeliczeni na tak zwane „stare pieniądze”, czyli obecne 10 tys. zł. Błąd poprawiony.

Zostaw komentarz