Mikrobusy do Katowic ponownie ruszą w marcu

14 stycznia o godz. 18:00 w Domu Kultury odbyło się spotkanie w sprawie wznowienia kursów prywatnej linii ekspresowej Katowice – Bielsko-Biała. W zebraniu wzięło udział dwunastu mieszkańców gminy, Wójt Barbara Prasoł, przewodniczący Rady Gminy Andrzej Wyroba oraz właściciel prywatnej linii z Katowic Krzysztof Krupa wraz z doradcami. Dyskusję o przyszłości mikrobusowej linii moderowała Ewa Placha, sekretarz gminy.

Oficjalna część spotkania rozpoczęła się od powitania przewoźnika oraz krótkiego scharakteryzowania tematu dyskusji przez wójta gminy. Następnie pan Krupa wyjaśnił przyczyny zawieszenia linii, do której w głównej mierze przyczyniło się niskie zainteresowanie mieszkańców. Przyznał się również do popełnienia kilku błędów na starcie. Wśród nich wymienia słabą jakość rozkładów jazdy, które były trudne w interpretacji. Następnie przeszedł do kosztów jednego kursu oraz dramatycznie niskich przychodów.

– Koszt utrzymania jednego samochodu kursującego na linii Katowice – Bielsko-Biała to ok. 300 zł. Każdego dnia kursowały trzy wozy, a na stracie aż cztery. Dzienny przychód w zależności od dnia, nie przekraczał 60 zł – kalkulował właściciel firmy przewozowej – „(…) Sprzęt jest i to bardzo dobry, ale nie ma kogo nim wozić. (…) Każdego dnia liczyliśmy, że będzie coraz to lepiej i linia przyjmie się na rynku – dodał.

Mieszkańcy obecni na zebraniu, mogli tylko potwierdzić te słowa – doskonale zdawali sobie sprawę z tego, że mikrobusy najczęściej jeździły puste.

W czasie otwartej dyskusji przewoźnik wraz z mieszkańcami ustalił zmiany, jakie będą czekać linię po ponownym jej uruchomieniu. Oto najważniejsze z nich:

Zmiana dotychczasowej trasy
Nowa trasa linii nie będzie pomijać tak ważnego węzła komunikacyjnego jakim jest Mikołów, dlatego trasa będzie przebiegać przez to miasto. Niestety, mikrobusy nie będą mogły korzystać z Dworca PKP oraz przystanku na Placu 700-lecia, a to z powodu umowy podpisanej przez przewoźnika z innymi lokalnymi firmami należącymi do stowarzyszenia przewoźników. Mikrobusy będą więc zatrzymywać się na przystankach w pobliżu Szpitala Powiatowego w Mikołowie.

Kolejną ważną zmianą jest rezygnacja z przejazdów do Bielska-Białej.

– Średnio tylko 3 osoby tygodniowo woziliśmy do Bielska – wyjawił jeden z obecnych pracowników firmy.

Nowa trasa będzie kończyć się w Pszczynie. Ponadto dzięki interwencji mieszkanki Gostyni, która codziennie jeździ do Pszczyny z przesiadką w Kobiórze, mikrobusy będą teraz przejeżdżać także przez miejscowość Piasek. Tam osoby, które nie zdążyły lub nie zmieściły się do PKSu jadącego w kierunku Pszczyny, będą mogły skorzystać z alternatywnego transportu.

Mieszkańcy proponowali także przejazd przez Tychy, ale pomysł został odrzucony zarówno przez przewoźnika jak i wójt gminy.

– Już teraz na linii 157 [do Tychów] na niektórych kursach wozimy powietrze” – tłumaczyła wójt Barbara Prasoł.

Dofinansowanie z gminy
W obecności mieszkańców przewoźnik wystąpił o dofinansowanie z Urzędu Gminy Wyry. Jak mówił, dotychczas linia funkcjonowała głównie dzięki wsparciu i promocji ze strony wyrskiego urzędu.

– (…) Wszyscy byliśmy szczęśliwi, że udało nam się uruchomić w gminie linię do Katowic. Temat transportu do stolicy województwa ciągle powracał przez ostatnie lata. (…) Niestety, w budżecie gminy nie ma obecnie pieniędzy na mikrobusy, bo płacimy spore składki na Miejski Zarząd Komunikacji w Tychach, który obsługuje komunikacje miejską w gminie – odpowiedziała na ten wniosek wójt.

Przewoźnik zapewnił natomiast, że dzięki stałemu finansowaniu, mieszkańcy mogliby liczyć na obniżkę cen biletów o 2 zł.  Pani wójt postanowiła przemyśleć jeszcze tę sprawę.

Nowy rozkład jazdy dopasowany do potrzeb mieszkańców
Mieszkańcy w trakcie spotkania mieli możliwość zgłaszenia godzin przejazdów do Katowic i Pszczyny, które najbardziej im odpowiadały. Na podstawie tych zgłoszeń powstanie wkrótce rozkład jazdy, który będzie do czasu startu na bieżąco modyfikowany wraz z kolejnymi zgłoszeniami na stronie wyry.pl oraz witrynie przewoźnika forum.transbus.info. Na chwilę obecną wiadomo, że w grę wchodzą godziny poranne (między 6:00 a 8:00) oraz popołudniowe (między 14:30 a 16:30).

Na zakończenie dyskusji, przewoźnik oświadczył, że chciałby aby linia ruszyła na dniach, lecz niestety z powodu pewnych procedur prawnych, start linii będzie możliwy dopiero w marcu. Do tego czasu ma powstać ekonomiczny rozkład jazdy, który ma być dopasowany do potrzeb pasażerów. Spotkanie z przewoźnikiem trwało nieco ponad godzinę.

Default image
Patryk Fila
patrykfila[at]gostynslaska.pl

2 komentarze

  1. Data jest widoczna u dołu wpisu na stronie glównej. Przyznam natomiast, że po kliknięciu „Czytaj dalej” już jej nie ma. Postaram się to poprawić, dzięki.

Zostaw komentarz