„Śląskość jest dziś bardzo atrakcyjna”. Spotkanie ze Zbigniewem Rokitą

Pochodzący z podgliwickiej Ostropy pisarz i reporter – Zbigniew Rokita, laureat Nagrody Literackiej „Nike” 2021 za książkę „Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku”, był pierwszym w nowym roku gościem Klubu Dyskusyjnego Domu Kultury w Gostyni. Podczas spotkania w środę 12 stycznia opowiedział m.in. o tym, czym dziś jest dla niego śląskość.

Spotkanie w sali widowiskowej rozpoczęło się o godz. 18.00 i było transmitowane w internecie. Rozmowę poprowadził Marek Nowara, dyrektor Domu Kultury w Gostyni. Z pełnym zapisem wideo z tego wydarzenia można zapoznać się tutaj.

Zbigniew Rokita jest dziennikarzem i redaktorem pochodzącym z Ostropy pod Gliwicami, specjalizującym się w problematyce Europy Wschodniej i Górnego Śląska. Na swoim koncie ma kilka uznanych reportaży opublikowanych w dużych tytułach prasowych i w formie książkowej. Teksty publikuje m.in. na łamach „Tygodnika Powszechnego”, „Polityki”, „Znaku” i „Dziennika Gazety Prawnej”. W latach 2012-2018 sprawował funkcję sekretarza redakcji dwumiesięcznika „Nowa Europa Wschodnia”. W ostatnim czasie publikował też w krakowskim magazynie/portalu Holistic.news. Jest absolwentem Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Pierwszą książką w dorobku Zbigniewa Rokity, przygotowaną wspólnie z Kornelią Mazurczyk, jest wydana w 2018 roku książka „Na końcu języka” (Wydawnictwo Fundacja Sąsiedzi) – stanowiąca wywiad rzekę z orientalistą Andrzejem Pisowczykiem. Zaś pierwszą samodzielną książką autora jest książka reportażowa pt. „Królowie strzelców. Piłka w cieniu imperium” (Wydawnictwo Czarne), traktująca o związkach sportu i polityki w Europie Wschodniej, która ukazała się także w przekładzie na język ukraiński. Na bazie tego reportażu powstał później spektakl teatralny, który swoją prapremierę miał pod koniec 2018 roku w Teatrze Nowym w Zabrzu.

W czerwcu 2020 roku Zbigniew Rokita dołączył do grona Laureatów Stypendium im. Leopolda Ungera UMSC w Lublinie za tekst pt. „Rzeczpospolici”, który opublikowany został w miesięczniku „Pismo. Magazyn opinii” (nr 01/2019). Kilka miesięcy późnej, 30 września 2020 roku, odbyła się premiera drugiej książki reporterskiej Zbigniewa Rokity pod tytułem „Kajś. Opowieść o Górnym Śląsku” (Wydawnictwo Czarne), w której, z kilku różnych punktów widzenia – w tym własnej rodziny – przedstawił wiele trudnych i nie zawsze zrozumiałych wątków z dziejów Górnego Śląska.

10 września 2021 roku w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu miała miejsce premiera spektaklu „Nikaj” Zbigniewa Rokity w reżyserii Roberta Talarczyka – dyrektora Teatru Śląskiego w Katowicach, który powstał przy udziale zespołów artystycznych obu teatrów na co dzień rozdzielonych mityczną granicą między Śląskiem a Zagłębiem. Spektakl ukazuje Śląsk i jego mieszkańców w nieco zakrzywionym zwierciadle, skłaniając tym widza do głębszej refleksji na temat regionu i nie tylko.

3 października 2021 roku Zbigniew Rokita został laureatem Nagrody Literackiej „Nike” za wydaną rok wcześniej książkę „Kajś” – zarówno z wyboru jury pod przewodnictwem Ingi Iwasiów, jak i nadania czytelników. Jury doceniło autora za poruszenie ważnego tematu, odwagę w prezentowaniu nieoczywistych punktów widzenia oraz językową, narracyjną biegłość.

Spotkanie w Gostyni zaczęło się od pytań dotyczących nagrodzonej pod koniec 2021 roku książki „Kajś”. Jak na początku przyznał autor, pierwotny zamysł na reportaż o Górnym Śląsku był inny, jednak w miarę pisania forma zmieniała się dość dynamicznie. Jak zdradził, części autobiograficznej w ogóle miało w niej nie być, jednak kolejne odkrycia dotyczące losów jego śląskiej rodziny mimowolnie go na to naprowadziły. Otwarcie przyznał też, że w książce zawarta została historii ludowa, przez co publikacja wpisuje się w dość popularny ostatnio nurt odkrywania tego, co działo się dookoła wydarzeń znanych wcześniej tylko w związku z ważnymi postaciami historycznymi. Ponadto zdradził, że celem było stworzenie książki możliwie najbardziej przystępnej, gatunkowo niejednorodnej.

Na pytania o reakcje czytelników związane z wydaniem ostatniej książki autor odpowiedział, że spodziewał się większego poruszenia i polaryzacji. Jednak książka ostatecznie została równie dobrze odebrana przez czytelników Gazety Wyborczej, jak i środowiska skupione wokół ministra kultury. Wskazał jednak, że widzi różnice pomiędzy spotkaniami autorskimi organizowanymi na terenie Górnego Śląska, a tymi odbywającymi się na ziemiach poniemieckich w rejonie m.in. Szczecina czy na terenach typowo polskich.

W pierwszym przypadku, jak ujawnił, czytelnicy mają dużą potrzebę pogłębiania zawartych w książce historii, a same spotkania mają bardzo intymny charakter. W przypadku terenów znajdujących się na dawnych ziemiach niemieckich, które od dekad mają już innych gospodarzy, odbiorcy są wszystkiego bardzo ciekawi i wykazują dużą otwartość na wiele poruszanych w książce wątków. Jak wskazał, nie tyle z powodu rodzinnych doświadczeń, ale ze względu na wrażliwość związaną z miejscem, przeszłością miejsca, w którym od tak wielu lat żyją. Jeszcze inaczej wyglądają spotkania w rejonie Krakowa czy w województwie mazowieckim. Tam, jak przyznał autor, tematy niemieckości są spychane na dalszy plan, a kwestie języka śląskiego i narodowości śląskiej budzą dużo znaków zapytania – przez to o pewnych rzeczach musi opowiadać więcej.

Jedno z kolejnych pytań dotyczyło przyszłość ruchów promujących śląską odrębność. Zbigniew Rokita zapytany o to, czy widzi szansę na to, że te procesy dalej będą postępować odpowiedział, że dziś są one może mniej widoczne niż jeszcze 10 lat temu, gdy odbywały się wielotysięczne Marsze Autonomii czy bardzo wiele osób deklarowało w spisie powszechnym przynależność do narodowości śląskiej, ale wciąż mają miejsce i wpływają na rzeczywistość. Jak wskazał, dużo osób w ostatnich latach po prostu zamknęło się w swoich specjalizacjach – na przykład tłumacz Grzegorz Kulik, który w zaciszu swojego gabinetu wykonuje tytaniczną pracę na rzecz języka śląskiego („To cichy bohater zamknięty w ajncli”). Jak następnie zaznaczył, dzisiejsi promotorzy śląskości nie brylują w mediach, ale wciąż dobrze wykonują swoją pracę na rzecz Śląska.

Na pytanie z sali o to, czego czytelnicy z innych części Polski szukają w książce “Kajś”, autor odpowiedział, że wielu odbiorców poszukuje w niej innego spojrzenia na pewne sprawy. Zdarza się, że zazdroszczą Ślązakom własnego zdania na różne mniej lub bardziej problematyczne kwestie. Jak wskazał autor, być może wynika to ze zmęczenia historiami o bohaterach i zdrajcach, postaciach białych i czarnych. W historiach z Górnego Śląska dostrzegają to, że nic nie jest tylko białe i tylko czarne. Poza tym widzą też pewne podobieństwa, bo w innych częściach Polski również występują konflikty pamięci. Ale przede wszystkim, jak wskazał autor, czytelnicy są Górnego Śląska bardzo ciekawi.

Wśród pytań nadesłanych przez widzów transmisji internetowej znalazło się pytanie o podejście autora do języka śląskiego i dążeń o jego uznanie. Zbigniew Rokita był tutaj bardzo zdecydowany i od razu zaznaczył, że oczekuje uznania języka śląskiego przez państwo polskie, jako obowiązek tego państwa względem dużej grupy obywateli. Z drugiej strony przyznał, że obawia się momentu, w którym godka zostanie przez państwo uznana. “Bo co jeśli wtedy okaże się, że nie mamy nauczycieli gotowych uczyć śląskiego, ani uczniów chętnych do nauki tego języka?” – zapytał zebranych. Następnie wskazał, że rolą dzisiejszych użytkowników języka śląskiego (wszystkich użytkowników) jest także dbanie o to, by język ten nie stracił na atrakcyjności.

Na inne z kilku pytań nadesłanych przez Facebooka, które dotyczyło największego wyzwania stającego obecnie przed Górnym Śląskiem, autor humorystycznie odpowiedział, że jest nim lepsze skomunikowanie Gostyni z Katowicami, bo jak wyjawił, dojazd transportem publicznym na spotkanie o 18.00 w Domu Kultury w Gostyni zajął mu prawie 2 godziny. Odpowiadając już całkowicie poważnie powiedział, że wyzwaniem jest sprawienie, by śląskość nie wiązała się dla mieszkańców regionu ze wstydem czy problemem. By mieszkańcy regionu byli gotowi dokonać coming outu. Szczęśliwie, jak przyznał, w tym temacie dzieje się coraz więcej. Zauważył, że dyskusje czy opowieści o Górnym Śląsku niosą się w przestrzeni publicznej odważniej niż wcześniej.

W odpowiedzi na inne pytanie widza dotyczące tego, wokół jakich symboli – jeśli zabraknie np. kopalni – będą koncentrować się w przyszłości Ślązacy, autor zauważył, że tych symboli już często na miejscu brakuje (dla przykładu w książce „Kajś” o kopalniach nie ma praktycznie mowy, zaś rodzina autora nigdy nie miała szczególnych powiązań z górnictwem – jak wiele innych śląskich rodzin), a mimo to śląskość trwa dalej. W tym miejscu autor zauważył też, że dziś „śląskość się luftuje”, co wiąże się z tym, że osoby wywodzące się spoza Górnego Śląska (w tym młodzi ludzie z Sosnowca, Zawiercia czy Jaworzna) stają się Ślązakami, tak się identyfikują, i jest to proces bardzo mile widziany. Coraz częściej Śląskość jest odbierana jako atrakcyjna i jednocześnie jako bardzo dostepna – jak wskazał – nie tylko na poziomie tożsamościowym, ale też kultury – literatury (książki Twardocha), muzyki (twórczość Miuosha). Poza tym jak dodał, bez nowych Ślązaków, Górny Śląsk nie byłby tak bogaty i różnorodny jak dziś.

Ostatnie pytanie dotyczyło planów na przyszłość. W tym miejscu Zbigniew Rokita zaprosił wszystkich na spektakl „Nikaj”, który jest wystawiany na deskach śląskich i zagłębiowskich teatrów, a także zapowiedział wydanie przekładu książki „Kajś” na język śląski pod przewrotnym, ale jednocześnie bardzo znaczącym polskim tytułem „Gdzieś”.

Na koniec dyrektor DK życzył autorowi kolejnych sukcesów, a przewodnicząca Rady Gminy Wyry Joanna Pasierbek-Konieczny, na pamiątkę spotkania w Gostyni, przekazała autorowi lokalne wydawnictwa o gminie Wyry autorstwa mieszkańców Gostyni i Wyr.

Spotkanie oficjalnie zakończyło się ok. godz. 19.30, gdy wyłączono transmisję internetową realizowaną przez Janusza Ćmiela z DK Gostyń, ale potem zgromadzeni na sali mogli jeszcze porozmawiać z autorem i zdobyć jego autograf.

Przed rozpoczęciem wydarzenia uczestnicy spotkania po raz pierwszy byli weryfikowani w zakresie szczepień przeciwko SARS-CoV-2. Osoby zaszczepione nie były wliczane do obowiązującego od 15 grudnia 2021 roku limitu 30% zapełnienia sali.

Spotkania w ramach Klubu Dyskusyjnego Domu Kultury prowadzone są od marca 2021 roku. Do dyskusji na tematy związane z Górnym Śląskiem zapraszane są osoby zajmujące się regionem. Mieszkańcy mogą brać w nich udział stacjonarnie w sali widowiskowej lub online poprzez transmisję na Facebooku. Spotkania odbywają się dzięki wsparciu Urzędu Gminy Wyry i pod patronatem portalu Wachtyrz.eu.

Default image
Patryk Fila
patrykfila[at]gostynslaska.pl

Zostaw komentarz