Spotkanie ws. nowej linii kolejowej. Mieszkańcy się na nią nie zgadzają

W czwartek 7 kwietnia odbyło się spotkanie konsultacyjne dot. planowanych na terenie Gostyni i Wyr wariantów linii kolejowej nr 170 Katowice-Ostrawa. Projektanci studium dla tej linii ze spółki Egis Poland oraz przedstawiciele Centralnego Portu Komunikacyjnego – inwestor, spotkali się z mieszkańcami w hali sportowej w Wyrach.

Spotkanie konsultacyjne rozpoczęło się o godz. 17.00 od przedstawienia aktualnego etapu prac przygotowawczych, który polega na stworzeniu studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (STEŚ) dla nowej linii kolejowej poprzez dokładne przeanalizowanie 4 wariantów (wraz z podwariantami) zgłoszonych przez inwestora – spółkę CPK.

Za realizację tych prac odpowiada wyłonione w przetargu konsorcjum firm, na które składa się Egis Poland, Egis Rail i Jaf-Geotechnika. Prace nad STEŚ rozpoczęły się jeszcze w lipcu 2021 roku, a najważniejszą częścią zadania jest wskazanie wariantu ostatecznego – wariantu inwestorskiego, co ma nastąpić pod koniec trzeciego kwartału 2022 roku.

Projektanci zaprezentowali krótko opracowywane w dalszym ciągu warianty – posługując się mapą dostępną tutaj, a następnie zaprosili do składania pytań, komentarzy i opinii. Mieszkańcy i samorządowcy ponownie sprzeciwili się planom inwestora.

Z całością można zapoznać się dzięki sporządzonemu przez Urząd Gminy Wyry nagraniu – tutaj (czas trwania: prawie 4 godziny) lub za pośrednictwem tekstu przygotowanego poniżej, który powstał na bazie transkrypcji tworzonej ręcznie w trakcie spotkania.


Spis treści:

  1. Początek spotkania i przedstawienie gości
  2. Informacje na temat aktualnego etapu prac
  3. Prezentacja wariantów na nowej mapie
  4. Pytania i opinie mieszkańców
  5. Wypowiedzi końcowe i podziękowania
  6. Kalendarium wydarzeń

Początek spotkania i przedstawienie gości     [pomiń]
Na początku, witając wszystkich przybyłych, głos zabrała Wójt Gminy Wyry Barbara Prasoł. Przypomniała, że po raz pierwszy mieszkańcy spotkali się z inwestorem i projektantami podczas zdalnego zebrania w dniu 10 lutego 2022 roku, a w dniu 7 kwietnia 2022 roku doszło do zapowiadanego spotkania stacjonarnego na terenie gminy. Przy okazji wójt zwróciła uwagę na miejsce spotkania – nową halę sportową – i zaprosiła mieszkańców na inne wydarzenia organizowane w tym miejscu, w tym na zajęcia sportowe.

Wójt poinformowała ponadto, że spotkanie jest nagrywane, a całość zostanie opublikowana na stronach Urzędu Gminy Wyry. Potem głos oddała inicjatorom spotkania.

fot. Zgromadzonych, w tym inicjatorów spotkania z Egis i CPK, powitała wójt Barbara Prasoł

Następnie głos zabrał Hubert Bobrowski z firmy Egis Poland – firmy pracującej nad studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowym (STEŚ). Na początku przedstawił innych przedstawicieli projektanta i inwestora goszczących w Wyrach.

Spółkę Centralny Port Komunikacyjny reprezentowali: Kazimierz Peryt oraz Michał Koczuła, a spółkę Egis Poland: Maciej Kotyś – projektant drogowy, Tomasz Zapaśnik – ekspert ds. ochrony środowiska oraz Julia Gregorczyk – kwestie organizacyjne.

fot. Za głównym stołem od lewej: Kazimierz Peryt (CPK), Michał Koczuła (CPK), Maciej Kotyś (projektant drogowy), Tomasz Zapaśnik (ekspert ds. ochrony środowiska), Julia Gregorczyk (kwestie organizacyjne)

Przedstawiciel Egis Poland poinformował następnie, że spotkanie ma formułę konsultacyjną i również rejestrowane jest przez spółkę.

W dalszej kolejności przedstawił plan spotkania: przedstawienie założeń projektu, prezentacja mapy interaktywnej, prezentacja przebiegów – ogólnie i na terenie gminy, oraz otwarta dyskusja z pytaniami mieszkańców. Na koniec tej części zaznaczył, że poruszone kwestie znajdą się w sprawozdaniu i innych powiązanych dokumentach.

Informacje na temat aktualnego etapu prac     [pomiń]
Następnie przedstawiciel Egis Poland wyjaśnił, że STEŚ ma odpowiedzieć na cztery podstawowe pytania: czy linia ma sens, a jeśli tak, to którędy ma zostać poprowadzona, ile to wszystko będzie kosztowało oraz w jaki sposób całe to zadanie zrealizować. Aby osiągnąć ten cel spółka Egis przeprowadzi dokładne analizy 4 wariantów trasy i ich podwariantów, które zostały przekazane przez zlecającego – spółkę CPK. W to zdanie wlicza się takie kwestie jak zaprojektowanie linii i ocena wartości wszystkich nieruchomości, które mieszczą się w przyjętym buforze inwestycyjnym.

Dalej przekazał, że obecnie firma realizuje II etap prac, który polega na projektowaniu i wybieraniu najbardziej odpowiednich rozwiązań. Na zakończenie etapu projektanci będą jeszcze potrzebować od 2-3 miesięcy.

Potem firma wejdzie w III etap prac, który polegał będzie na porównaniu wszystkich wariantów, przeprowadzeniu analizy ryzyka dla tej inwestycji, wszystkich konfliktów społecznych, czy też słabych i mocnych stron, szans i korzyści (analiza SWOT).

Po wykonaniu analizy, na koniec 3 kwartału firma zarekomenduje zamawiającemu wariant inwestorski, któremu towarzyszyć będzie całościowe opracowanie. Następnie, w ramach IV etapu prac prowadzone będą dodatkowe badania.

Przedstawiciel Egis Poland poprosił następnie, by mieszkańcy wpisywali się na listę obecności i jeszcze raz podkreślił, że spotkanie ma formułę konsultacyjną. Wskazał, że lista pokaże siłę głosu mieszkańców. Zachęcił ponadto do wypełnienia ankiety na temat trasowania linii (dostępna jest również w internecie na stronie CPK) oraz wypełnienia ankiety ewaluacyjnej, za pośrednictwem której będzie można ocenić przebieg spotkania.

Prezentacja wariantów na nowej mapie     [pomiń]
Przedstawiciel Egis Polska rozpoczął następnie prezentację wariantów biegnących przez gminę Wyry. Linie określające nitki poszczególnych wariantów tym razem naniesione zostały na dodatkowe warstwy, takie jak mapy lotnicze, granice i numery działek, drogi – tj. na dane z Geoportalu. Mapa jest dostępna na stronie CPK tutaj.

Następnie opowiedział o strukturze mapy i warstwach, które opisują szczegóły projektu: osie torów, maksymalny bufor inwestycyjny (czyli zajętość terenu, która będzie pozwalać zrealizować linię kolejową), przejścia dla dużych, średnich i małych zwierząt, drogi (techniczne i do przebudowy), obiekty inżynieryjne (np. estakady i mury oporowe zmniejszające zajętość terenu) i przejścia przez budynki mieszkalne.

Zaznaczył, że istnieje możliwość łączenia wariantów, mieszana ich między sobą na różnych odcinkach, ale na dziś (etap II) warianty traktowane są odrębnie.

Na początku projektant wskazał na wiadukt nad drogą wojewódzką nr 928 planowany obok Instalatora w Wyrach oraz na pierwsze miejsca kolizyjne w miejscowości Wyry w rejonie ul. Łaziskiej, a następnie wyjawił, że na chwilę obecną domy znajdujące się na granicy strefy buforowej są wliczane do budynków przewidzianych do wyburzenia, ale na dalszym etapie prac, gdy będzie można określić gdzie dokładnie przebiega linia podziału, będzie można część obiektów wyłączyć – na potrzeby realizacji linii wyznaczono 10 m strefę, gdzie nie mogą znajdować się żadne obiekty. Jak powiedział, obiekty znajdujące się poza tą strefą będą mogły zostać nienaruszone. Wskazał, że prezentowany bufor inwestycyjny obejmuje również obszar robót ziemnych.

fot. Rejon Instalatora w Wyrach
fot. Rejon ul. Łaziskiej w Wyrach

Na oburzenie mieszkańców wywołane wspomnieniem kwestii wyburzeń przedstawiciel Egis Polska zaznaczył, że nie jest mu łatwo prezentować przed mieszkańcami planowanej linii w zakresie kolizji z budynkami mieszkalnymi. Dodał, że zna skalę pytań i czego one dotyczą.

Następnie wskazał na projektowaną estakadę kolejową nad linią kolejową nr 169, która miałaby pobiec nad ul. Magazynową [między Dino a ul. Zawodzie w Wyrach]. Estakada ma górować nad okolicznym terenem, ale ma zmniejszyć bufor inwestycyjny.

Widząc w tym miejscu kolejny konflikt z nieruchomościami mieszkańców ul. Magazynowej i ul. Zawodzie w Wyrach projektant dodał, że domy będą przejmowane przez wojewodę śląskiego, bo to wojewoda będzie prowadził proces przejmowania nieruchomości na potrzeby realizacji tego zadania.

fot. Łącznik i przejście nad LK 169
fot. W tym miejscu ma być estakada

Dalej wskazał na projektowany łącznik z istniejącą linią nr 169, która generuje konflikt z nieruchomościami przy ul. Pszczyńskiej i ul. Różanej w Wyrach (obok przejazdu kolejowego), i dodał, że łącznik został w tym miejscu zaprojektowany z uwagi na to, że wzdłuż planowanej linii dużych prędkości będą kursować nie tylko pociągi bardzo szybkie, ale też pociągi regionalne zatrzymujące się na każdym przystanku, aby obsłużyć potrzeby transportowe mieszkańców. “To nie będzie klasyczna linia wysokich prędkości”.

Dalej wskazał, że w ramach badań uzasadniających potrzebą budowy tej linii spółka wykonuje referencyjne rozkłady jazdy i, jak podkreślił, z takich rozkładów na dziś wynika, że na najbardziej obciążonym odcinku trasy będzie kursowało 36 par pociągów dalekobieżnych i 32 pary pociągów regionalnych (ogółem tych połączeń ma być obsługiwanych możliwie jak najwięcej). Wskazał, że aby linia dużych prędkości, jako szkielet sieci (linia szkieletowa), była włączona do już istniejących linii konwencjonalnych musi posiadać łączniki – i takie miejsce jest w Wyrach. Dodał, że do jednotorowej linii nr 169 projektowany jest łącznik dwutorowy, bo takie są przyjęte standardy.

Następnie przedstawiciel CPK pokazał na mapie fragment z ul. Łuczników i ul. Rybnicką, ale nie analizował go dokładniej stwierdzając, że w Gostyni wyburzeń jest mniej niż w Wyrach. Na koniec zachęcił mieszkańców do wyrażania opinii i zadawania pytań.

fot. Rejon ul. Łuczników
ul. Rejon ul. Rybnickiej

Przewodnicząca: nie ma żadnych korzyści dla gminy
Jako pierwsza głos zabrała Joanna Pasierbek-Konieczny, przewodnicząca Rady Gminy Wyry. Na początku powiedziała, że cieszy z obecności przedstawicieli CPK i Egis Poland w gminie Wyry, bo dzięki temu mogą zobaczyć to miejsce na własne oczy.

Przewodnicząca wskazała, że gmina Wyry to spokojna, zielona gmina, która charakteryzuje się niską zabudową jednorodzinną. Na jej terenie znajdują się lasy, nie ma zabudowy przemysłowej i wielkiej infrastruktury. Zauważyła, że to, z czym przedstawiciele obu spółek przyjechali do gminy, zupełnie nie przystaje do jej charakteru.

Następnie przewodnicząca nawiązała do spotkania informacyjnego, które w trybie zdalnym odbyło się w lutym. Wskazała, że pierwszym pytaniem było: „Jakie korzyści przyniesie gminie nowa linia kolejowa?”1, a mieszkańcy nie usłyszeli na ten temat żadnych konkretów. Zaś w odpowiedziach, które padły później, dowiedzieli się o ścieżkach rowerowych2.

Dalej przewodnicząca wskazała, z czym tak naprawdę, zdaniem gminy i mieszkańców, będzie wiązała się ta inwestycja, a to: estakady i nasypy kolejowe, tory, sieć trakcyjna, hałas, wyburzenia. Dodała, że gmina policzyła zagrożone domy, choć projektant do tej pory na ten temat milczał. Następnie przewodnicząca wskazała, że to w sumie kilkadziesiąt domów, w tym gospodarstwa rolne, z których żyją ich właściciele. Podkreśliła, że osoby odpowiedzialne za projekt muszą zobaczyć to wszystko – „tutaj i teraz”.

Dalej przewodnicząca przekazała inicjatorom spotkania, że realizacja tej inwestycji będzie oznaczała powolną śmierć gminy, i że to, o czym piszą, że nie będzie negatywnych skutków dla gminy – jest nieprawdą. Podkreśliła, że gmina Wyry jest liderem jeśli chodzi o pozyskiwanie nowych mieszkańców, ponieważ ludzie z sąsiednich miast dostrzegli w tej gminie dobre miejsce do życia i lokowania kapitału. Teraz zaś, jak podkreśliła, pojawił się inwestor, który chce im w tym miejscu wybudować tory kolei dużych prędkości.

Przewodnicząca powiedziała następnie, że nie można się zgodzić na taką inwestycję. Zauważyła, że konsultacje prowadzone są bez wskazania ostatecznego wariantu, w wielu gminach jednocześnie, a to być może po to, by skłócić między sobą mieszkańców tych gmin, aby wzajemnie przerzucali się między sobą sprawą wyboru ostatecznego wariantu nowej linii. Jeszcze raz podkreśliła, że konsultacje robione są bez wskazania ostatecznego wariantu, a zainteresowani wciąż nie wiedzą, który wariant zostanie wybrany, jednak gmina na to nie czeka, bo od dawna się mobilizuje i protestuje przeciwko tej inwestycji.

fot. Wystąpienia Joanny Pasierbek-Konieczny wysłuchał m.in. Hubert Bobrowski z Egis Poland (pierwszy od lewej)

Na dowód przewodnicząca wskazała, że wraz z grupą mieszkańców gminy zebrała w ciągu dwóch tygodni 1686 podpisów – na 8,5 tys. mieszkańców gminy – pod protestem przeciwko nowej linii i dodała, że byłoby tych podpisów więcej, gdyby nie to, że zbiórkę zakończono wcześniej, by jak najszybciej listy trafiły do ministra Marcina Horały [pełnomocnika rządu RP ds. CPK]. Wskazała następnie, że kopie ma przy sobie i będzie chciała je przekazać inwestorowi i projektantowi, aby usłyszeli również ten głos.

W dalszej części wypowiedzi przewodnicząca nawiązała do odpowiedzi na pytania mieszkańców, które niedawno zostały nadesłane w formie PDF. Jak wskazała, w punkcie 13 podano, że wariant mikołowski nie jest możliwy do realizacji przez sprzeciw miasta Tychy, w punkcie 108 podano zaś, że wariant przez ogród botaniczny w Mikołowie spotkał się z negatywnym stanowiskiem władz Mikołowa i mieszkańców. W nawiązaniu do tego wskazała, że gmina Wyry również nie zgadza się co do zaproponowanych względem niej wariantów – prosząc tym samym o uszanowanie zdania mieszkańców gminy Wyry, którzy są przeciw. “Nasz głos również weźcie pod uwagę” – podkreśliła.

Na koniec zwróciła uwagę na odpowiedź, w której wskazano, że wszystkie warianty mogą zostać odrzucone, jeśli studium wykaże, że są nierentowne lub niepotrzebne. Wyraziła następnie nadzieję, że praca projektantów finalnie da właśnie taki efekt, bo w tym miejscu mieszkańcy takiej kolei nie potrzebują, bo już teraz na Górnym Śląsku funkcjonują odpowiednie połączenia, także w kierunku Ostrawy.

Potem przewodnicząca oddała głos stronie społecznej.

Mieszkaniec: istniejąca linia kolejowa nr 169 spełni nasze potrzeby
Następnie głos zabrał pan Witold z ul. Tysiąclecia w Wyrach, który wyjawił, że w przeszłości był związany zawodowo ze spółką PKP i innymi spółkami kolejowymi.

Na początku przedstawił zakres przeprowadzonych, prowadzonych i planowanych do realizacji modernizacji istniejących linii kolejowych na terenie województwa śląskiego.

Wskazał m.in. na wykonany przed laty remont linii nr 169 w Wyrach oraz planowaną na najbliższy czas budowę nowych peronów przystankowych wzdłuż tej linii – oczekiwany również w Gostyni przystanek kolejowy “Wyry Pszczyńska” (przy przejeździe kolejowym) oraz “Wyry Dworcowa” w miejscu dworca.

Zauważył, że realizacja inwestycji związanych z linią nr 169 i uruchomienie regularnych połączeń na tej linii pozwoli mieszkańcom gminy na łatwy dostęp do oferty kolejowej, umożliwi im szybki dojazd do Tychów, Katowic czy Rybnika, wliczając w to przesiadki.

Wszystko to, jak wskazał pan Witold, zapewni całej lokalnej społeczności komfort, a także spełni potrzeby mieszkańców w zakresie dostępu do połączeń kolejowych. Dodał, że projekt CPK nikogo nie uszczęśliwia, nawet w wariancie zielonym, który przewiduje nieco mniej wyburzeń. 

Następnie pan Witold wyjawił, że pozwolił sobie – za sprawą udostępnionych przez projektanta arkuszy – policzyć wszystkie budynki zagrożone wyburzeniami. Wskazał na 7 takich budynków w arkuszu nr 88, 11 w arkuszu nr 86, 9 w arkuszu nr 84 i 38 w arkuszu nr 94 – w sumie 65 budynków w gminie Wyry. Następnie dodał, że z tymi wyburzeniami wiązać się będą duże straty materialne, gmina zostanie podzielona, a także, mimo projektowanych przepustów, zaburzona zostanie migracja zwierząt. Wskazał też na problemy z zakresu przewietrzania terenu w związku z niską emisją.

Na koniec powiedział, że dotąd gmina była oazą spokoju. Przez to była postrzegana przez ludzi za bardzo atrakcyjną. Wielu z tego względu się tu przeprowadziło i do tej pory mieszkańcy czerpali same korzyści z wyboru tego, a nie innego miejsca do życia. Dodał, że gminie taka inwestycja jest zupełnie niepotrzebna.

Wskazał ponadto, że oglądał wszystkie wystąpienia przedstawicieli CPK i Egis, a także konsultował się z mieszkańcami różnych objętych projektem gmin, i mieszkańcy innych rejonów również mają duże zastrzeżenia co do projektu nowej linii kolejowej.

Gmina i mieszkańcy: czerwona kartka dla CPK i Egis Poland
W tym miejscu spotkania na wezwanie Joanny Pasierbek-Konieczny, przewodniczącej Rady Gminy Wyry, mieszkańcy pokazali inwestorowi i projektantom czerwone kartki.

Był to kolejny wyraz ich protestu przeciwko budowie nowej linii kolejowej w gminie.

fot. Mieszkańcy pokazali inwestorowi i projektantom czerwone kartki na znak protestu

Mieszkaniec: trudne pytania o koszty budowy nowej linii
Następnie głos zabrał pan Andrzej, który najpierw zapytał czy inwestycja ma sens, a zaraz potem sam odpowiedział na to pytanie mówiąc, że taka inwestycja sensu nie ma.

W jego ocenie opinia społeczna jest na nie, z oceną środowiskową nie wiadomo jak będzie (wskazał, że nie jest w tym zakresie specjalistą), a ocena ekonomiczna stoi pod znakiem zapytania, bo jak przekazał, budowa 1 km linii dużej prędkości ma według założeń sięgać od 40 do 60 mln zł. Zdaniem pana Andrzeja jest to jednak kwota nierealna, biorąc pod uwagę w jak mocno zurbanizowanym terenie ma przebiegać, a także to, że teren jest objęty szkodami górniczymi. “Jeśli zejdziecie poniżej 100 mln za 1 km tej linii to już będzie to ogromny sukces”. Dalej wskazał, że koszt budowy nowej linii może wynieść kilka mld zł. “Na naszym terenie za nasze pieniądze chcecie zbudować coś, czego nie chcemy”.

Wskazał, że koszt realizacji całego projektu związanego z CPK oszacowano na kwotę 29,7 mld zł (komponent lotniczy, kolejowy i drogowy) i podkreślił, że przy dzisiejszej inflacji i innych problemach gospodarczych jest to kwota niedoszacowana.

Dalej jeszcze powiedział, że rząd niczego z własnych pieniędzy nie buduje, bo będzie budował za pieniądze obywateli i w ich imieniu na to pożyczał brakujące środki.

Następnie zwrócił uwagę, że na całej trasie zaplanowano tylko jeden przystanek pośredni dla kolei dużych prędkości. Zadał pytanie o to, dokąd pociągi będą tą trasą zmierzały, poza głównymi punktami.

Dalej pan Andrzej zwrócił uwagę, że projektant to konsorcjum kilku firm, a przedstawiciel Egis Poland potwierdził, że tworzą ją firmy: Egis Rail, Egis Poland i Jaf-Geotechnika. Pan Andrzej zapytał, kto jest liderem, a przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że jest nim Egis Rail.

Na to pan Andrzej wyjawił, że Egis Rail to firma francuska z oddziałem w Polsce, a siedziba firmy znajduje się w Lyon. Dodał, że między Lyon a Paryżem znajduje się licząca 450 km długości linia, po której jeździ w ciągu dnia ok. 15 par pociągów, a każdy z nich przemierza trasę w ciągu 4 godzin. Wskazał następnie, że strefy peryferyjne obu tych miast można porównać do zabudowy Górnego Śląska, i że pociągi nie mogą w takiej tkance rozpędzić się do maksymalnych prędkości – zanim pociąg się rozpędzi, to będzie już w Katowicach.

“Po co taka linia na trasie Katowice-Ostrawa? Ważniejszym byłoby zapewnienia szybkiego połączenia na trasie między dużymi miastami, jak Katowice-Warszawa” – wskazał. “Bez sensu takie prędkości w takim terenie” – dodał.

Dalej pan Andrzej zauważył, że projektowana linia będzie obsługiwała pociągi dalekobieżne i pociągi regionalne. “Co wobec tego z Kolejami Śląskimi i innymi przewoźnikami?”.

Na koniec powiedział, że mowa jest przy tym projekcie o spełnianiu wymogów Unii Europejskiej, zaś linia przedstawiana jest jako część transeuropejskiego korytarza, ale na mapie interaktywnej PKP PLK widać, że już istnieją podobne szlaki. Na dowód pokazał i przekazał przedstawicielowi Egis Poland wydruk ze strony PKP PLK.

Pierwsze odpowiedzi na pytania i komentarze mieszkańców
Do pytań i komentarzy odniósł się jako pierwszy Hubert Bobrowski, przedstawiciel Egis Poland. Na początku wskazał, że linia dużych prędkości między Katowicami a Ostrawą ma być łącznikiem między liniami tej kategorii w Polsce i Czechach.

Wskazał, że Egis Rail pojawił się jako lider konsorcjum z uwagi na to, że zaprojektował ponad 15 tys. linii dużych prędkości na całym świecie i jest najbardziej w tym zakresie doświadczony. W Polsce pracuje 150 projektantów, którzy opracowują również inne projekty na zlecenie PKP PLK. Egis ma oddziały w Warszawie i Poznaniu, i jest przygotowany do tego, żeby spełnić warunki przetargu oraz wykonać STEŚ dla linii Katowice-Ostrawa. Dodał, że Egis jest firmą francuską, w której udziały ma rząd republiki.

Co do łączenia pociągów szybkich i wolnych odpowiedział, że stacja w Mszanie ma pozwalać na postój najszybszych pociągów, będzie to pierwsza taka stacja na terenie Polski. Szybkie pociągi w Polsce zatrzymają się tam, a następnie w Katowicach, jednak wzdłuż tej trasy będą znajdować się przystanki dla linii regionalnych, a pociągi wolniejsze będą zatrzymywały się na torach dodatkowych, tak by przepuszczać pociągi szybsze. Firma chce, by możliwe było pokonanie trasy z Katowic do Ostrawy w ciągu 45 minut.

Następnie przedstawiciel Egis Poland zauważył, że w wypowiedziach mieszkańców zostało poruszonych kilka różnych kwestii i ciężko odpowiedzieć dokładnie na wszystkie.

Dalej powiedział, że pytanie o to czy warto – czy ta linia ma sens – jest pytaniem najważniejszym i Egis odpowiedź na to pytanie właśnie przygotowuje.

Przypomniał następnie, że 32 par pociągów to założenie dla najbardziej obciążonego odcinka trasy. Co do łącznika powiedział, że linia nr 169 zostanie włączona do nowej linii poprzez łącznik, ale przejazdy tą linią na całej trasie będą mogły być kontynuowane.

Wskazał, że zadaniem Egis jest zaprojektowanie infrastruktury, na której przewoźnicy tacy jak Koleje Śląskie, ale też inni, których jeszcze w regionie nie ma, będą mogli świadczyć ofertę przewozową zgodnie z potrzebami. “Bo to klient będzie decydował, czy pociągi tam poruszające się będą zapełnione czy nie”. By pociągi były zapełnione, jak wskazał przedstawiciel Egis Poland, trasa musi być wytyczona możliwie najefektywniej, tak by prędkości na niej osiągane były konkurencyjne np. dla samochodów.

Co do niskiej emisji przedstawiciel Egis Poland powiedział, że wkrótce będziemy płacić wyższe stawki za przejazd drogami i autostradami. Wskazał, że odcinek Warszawa-Poznań to już koszt w jedną stronę w wysokości 50 zł (opłata autostradowa). Projekt nowej linii kolejowej wychodzi zaś naprzeciw potrzebom organizacji tańszego i efektywniejszego transportu – państwo realizuje to zadanie widząc potrzebę dawania obywatelom takich właśnie środków do przemieszczania się. Zauważył, że wkrótce nie wszystkich będzie stać na samochód, nie wszyscy będą mogli pozwolić sobie na zatankowanie pojazdu przy cenie 10 zł za litr i dodał, że w projekcie chodzi o to, by zaprojektować linię dającą szansę na to, by w atrakcyjny – tani i szybki sposób – poruszać się z punktu A do punktu B.

Na koniec powiedział, że Egis pracuje dla CPK w ramach komponentu kolejowego. Cała linia od Katowic pobiegnie dalej do Warszawy, a mieszkańcy regionu będą mogli skorzystać z nowych połączeń kolejowych również w innych relacjach.

Dodał, że rozumie, iż projekt jest dla mieszkańców problemem, ale spotkanie zostało zorganizowane po to, by pokazać jego zakres, omówić wszystkie aspekty.

Radny wskazuje na płytkie wydobycie w obrębie projektowanej linii
Następnie głos zabrał radny Wojciech Surma z Wyr. Na początku zauważył, że odpowiedzi na pytania mieszkańców przekazane ostatnio w formie pliku PDF w wielu miejscach były bardzo nieprecyzyjne, a w części ignorowały kwestie podnoszone przez mieszkańców.

Dalej radny zwrócił uwagę na tereny górnicze w zakresie gminy i kopalni KWK “Bolesław Śmiały” w Łaziskach Średnich. Powiedział, że wójt zwróciła się do dyrektora kopalni odnośnie płytkiej eksploatacji prowadzonej na trasie planowanej linii, a następnie przytoczył odpowiedź dyrektora, z której wynikało, że taka eksploatacja miała tam miejsce.

Radny wskazał, że nowa linia może być narażona na związane z tym uciążliwości i zauważył, że na takim terenie nie powinna być projektowana.

Ponadto radny zauważył, że projektant – jak przekazał to w odpowiedziach na pytania mieszkańców – pozyskał informacje z kopalni jeszcze zanim w kontekście nowej linii brano pod uwagę Wyry. 

Następnie przytoczył odpowiedź na pytanie 42, z którego wynika, że wykonawca STEŚ – w celu unikania konfliktu z terenami historycznie eksploatowanymi – wykorzystuje dane z archiwów Wyższego Urzędu Górniczego, Państwowego Instytutu Geologicznego oraz spółek węglowych i innych, wiarygodnych instytucji jak np. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska – a to w celu uniknięcia w przyszłości awarii wynikających ze szkód górniczych. Po czym radny zauważył, że potem pod uwagę wzięta została trasa wcześniej pod tym względem nie konsultowana.

Dalej przytoczył odpowiedź na pytanie 75. – “Analizujemy również dane historyczne i bazy danych kopalń. Na tej podstawie zostały już zaproponowane trasowania wariantów. Jak również obecnie analizowane przebiegi planowane są z uwzględnieniem istniejących warunków gruntowych jak i obszarów tzw. dawnych płytkich wydobyć” i wskazał, że nie można o czymś takim pisać, jeśli to nie miało miejsca w przypadku trasy przez Wyry.

Rady dodał też, że to samo tyczy się odpowiedzi w innych pytaniach jak 177 i 226. 

Dalej radny przytoczył odpowiedź na pytanie nr 70, w której zawarto m.in. że “szkody górnicze są parametrem krytycznym ze względu na bezpieczeństwo nowoprojektowanej linii” i zapytał jak ma się do tego przebieg linii w terenie z arkusza nr 43. Poprosił o odniesienie się, czy poprowadzenie linii na takim terenie nie zagraża podróżującym i mieszkańcom przyległych posesji.

Na koniec radny z Wyr zauważył, że w Polsce są problemy z cenami energii, a wariant zielony biegnie środkiem udokumentowanego „za duże pieniądze państwowe” [gostyńskiego] złoża “Za Rowem Bełckim”. Wskazał, że jeśli linia powstanie to zablokuje możliwość wydobywania węgla z tego złoża [z Gostyni], a węgiel jest zasobem strategicznym, jeśli chodzi po polską energetykę. Zasugerował, by CPK i projektant STEŚ skonsultował się w tym zakresie z polskim Ministerstwem Klimatu i Środowiska.

Przedstawiciel CPK mówi o procesie konsultacji społecznych
Następnie po raz pierwszy tego dnia głos zabrał Kazimierz Peryt z CPK, witając zgromadzonych w wyrskiej hali sportowej.

Na początku zauważył, że proces konsultowania trasy linii kolejowej Katowice-Ostrawa („szprycha nr 7”) trwa od marca 2020 roku, kiedy to w ramach konsultacji Strategicznego Studium Lokalizacyjnego (SSL) dla inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnego zostały przeprowadzone pierwsze konsultacje społeczne. Przyznał, że miały one inną formułę, niż konsultacje prowadzone obecnie i dotyczyły nieco innej materii, ale już wtedy przedstawiono korytarze, które obecnie są weryfikowane pod kątem przyszłej inwestycji.

Wskazał, że w zakresie linii Katowice-Ostrawa uzyskano wtedy ponad 10 tys. uwag, które były bardzo różne pod względem merytorycznym i miały różny charakter. Na bazie tych uwag i pozyskiwanych na bieżąco informacji stworzono 11 pierwotnych wariantów, które były przedstawiane później przy okazji rożnych roboczych dyskusji z różnymi interesariuszami. Następnie wyjawił, że na terenie Górnego Śląska takimi zainteresowanymi stronami były m.in. kopalnie węgla kamiennego. W wyniku przekazanych informacji i opinii, z przyczyn obiektywnych ograniczono propozycje do 4 wariantów podstawowych. Przypomniał, że są przedmiotem oceny opinii publicznej od ponad roku.

Następnie wskazał, że CPK prowadziło dalsze rozmowy na temat wariantów w maju i czerwcu 2020 roku, a w sierpniu 2020 roku spotkało się z przedstawicielami jednostek samorządu terytorialnego (JST) w dwóch miastach – Katowicach i Jastrzębiu-Zdroju. Przedstawiono tam 11 wariantów wraz z informacjami spółek górniczych i wszystkich kopalń, na mocy których ograniczono liczbę wariantów do 4 – przez występujące szkody górnicze, dane o wczesnych etapach eksploatacji, które wciąż powodują pewne skutki na powierzchni, obszary bieżącej eksploatacji złóż oraz prognozy wynikające z tych eksploatowanych obszarów a dotyczące przyszłych szkód w oparciu o prognozowane wydobycie do 2050 roku oraz prognozy występowania nowych szkód do lat 2060-2070. „Bezpieczne okazały się 4 warianty połączenia pomiędzy Katowicami a Ostrawą”.

„Dlaczego 4 warianty?” – zapytał przedstawiciel CPK i wskazał, że polskie prawo określa konieczność opracowania najbardziej efektywnego podejścia do takich inwestycji m.in. pod względem kosztów środowiskowych, i wskazał, że jako środowisko bierze się pod uwagę człowieka, faunę i florę. Wszystko to po to, by organ wydający decyzję środowiskową miał pewność, że wybrany wariant inwestorski spełnia wszystkie kryteria.

Dlatego, zaznaczył, inwestor musi przedstawić warianty bardzo realne, opracowane pod kątem możliwości technicznych, warunków środowiskowych, opinii społecznej, ale też odpowiednio opisane czynnikami ekonomiczno-finansowymi. “Stąd te 4 warianty, które od samego początku, od przełomu września i października 2020 roku są przedmiotem różnych rozmów na różnych szczeblach” – podkreślił.

Potem jeszcze raz powtórzył, że informacje o wariantach zostały przedstawione wówczas JST, wraz z wyjasnieniami i argumentacją wskazującą, dlaczego wyłączono 7 wariantów z 11 pierwotnych i dlaczego pozostawiono tylko 4 warianty.

Następnie przedstawiciel CPK przekazał, że po rozpoczęciu przygotowań w zakresie opracowywania materiałów dla przyszłego wykonawcy STEŚ – przetarg na to zadanie ogłoszono w grudniu 2020 roku – cały czas pozyskiwano dane dotyczące tych wariantów, tak by po podpisaniu umowy – wykonawcą zostało konsorcjum firm z Egis Rail na czele – projektanci mogli od razu przystąpić do pracy z możliwie najszerszą dokumentacją.

W tamtym okresie, jak wskazał przedstawiciel spółki, CPK spotkało się z wszystkimi instytucjami – od tych środowiskowych, przez kopalnie, po zarządców infrastruktury: dróg, przesyłu paliw i gazu, i to zarówno po stronie polskiej, jak i czeskiej. Zwracano się do nich, by doprecyzować i ustalić wszystkie wymagania i standardy, jakie będzie musiało spełnić rozwiązanie docelowe. Dzięki temu CPK ma teraz pewność, że przedstawione na dziś warianty od strony technicznej spełniają podstawowe kryteria.

Dalej przedstawiciel CPK powiedział, że STEŚ ma potwierdzić “zero-jedynkowo”, jak wskazane przez CPK warianty oddziałują na przestrzeń i czy spinają się finansowo.

W tym miejscu mieszkańcy poprosili o przejście do konkretów. Zasugerowano, by oddać znów głos mieszkańcom.

Przedstawiciel Egis Poland odnosząc się do radnego Wojciecha Surmy w tym miejscu powiedział, że dane dotyczące płytkiej eksploatacji być może są jeszcze w opracowaniu. Zapewnił, że jeśli one wpłynęły, to będą uwzględnione w projekcie – tzn. wariant przez Wyry zostanie obciążony kosztami związanymi z zabezpieczeniami.

Wsparcie z Mokrego: ta sprawa zjednoczyła mieszkańców powiatu
Następnie głos zabrał pan Tomasz z Mokrego (Mikołów), który przyjechał do Wyr by wesprzeć protest mieszkańców – przed rozpoczęciem spotkania na znak tego zawiesił przed wejściem do hali sportowej transparent, który wskazywał na jedność ws. planów CPK mieszkańców gmin powiatu mikołowskiego i nie tylko.

fot. Pan Tomasz rozwiesił swój transparent przed wejściem do hali

Na początku pan Tomasz jeszcze raz głośno podkreślił, że w powiecie wszyscy mieszkańcy stanowią jedność w sprawie planowanej linii – protestują zgodnie przeciwko niej, a następnie, podążając za uwagami radnego Surmy, jeszcze raz zaznaczył, że projektowanie linii na terenach objętych płytką eksploatacją, ale też tam, gdzie zalegają ogromne i udokumentowane złoża węgla [w Gostyni], nie ma sensu, bo węgiel jest potrzebny polskiej energetyce, a budowa linii uniemożliwi wydobywanie surowca.

Następnie pan Tomasz wskazał, że obecnie CPK projektuje STEŚ w celu wybrania wariantu inwestorskiego. Potem wystąpi do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach, aby ostateczny wariant zatwierdził, a jeśli to zrobi, to wojewoda wyda decyzje lokalizacyjne i rozpoczną się wywłaszczania. W nawiązaniu do tego, zaważył, że w międzyczasie będą wybory parlamentarne.

“Co jeśli zmieni się Sejm RP, Senat RP i w konsekwencji Rząd RP, i podjęta zostanie decyzja o anulowaniu CPK? Co wtedy?” – zapytał.

W odpowiedzi przedstawiciel CPK przekazał, że CPK to spółka celowa, powołana do przygotowania i wykonania określonego zadania. Spółka nie jest upoważniona do odnoszenia się do takiego pytania [o wybory parlamentarne i przyszłe decyzje].

Wójt prostuje nieścisłą wypowiedź przedstawiciela CPK
Następnie głos zabrała ponownie Wójt Gminy Wyry Barbara Prasoł.

Na początku uściśliła, nawiązując do pierwszej wypowiedzi przedstawiciela CPK, że w marcu 2020 roku omawiany był wariant przez Mikołów, a gmina Wyry nie brała w tym udziału, bo dopiero w listopadzie 2020 roku dowiedziała się, że pojawiły się warianty przez Gostyń i Wyry. Dopiero wtedy rozpoczęły się rozmowy z gminą i dopiero wtedy, w listopadzie 2020 roku ten temat w gminie zaistniał wśród samorządowców i mieszkańców. Wtedy też dopiero gmina przystąpiła do rozmów w sprawie linii z CPK.

Dalej wójt przypomniała, że w późniejszym czasie wraz z innymi gminami powiatu mikołowskiego wypracowany został nowy, wspólny wariant [przez “las na Żwaków”, między gminą a Tychami, równolegle do istniejącej linii kolejowej w relacji północ-południe]. 

Następnie wójt ujawniła, że na spotkaniu u wojewody dostała zapewnienie w obecności ministra Marcina Horały, że wspomniany wspólny wariant będzie przedstawiony projektantowi i będzie podlegał jego ocenie na równi z wariantami wcześniej przyjętymi tak, aby sprawdzić, czy nie będzie korzystniejszy dla powiatu mikołowskiego i miasta Tychy. Wójt zapytała następnie, czy tak było.

Przedstawiciel CPK: tak, Horała obiecał zająć się tym wariantem
Na te słowa przedstawiciel CPK potwierdził, że padła taka deklaracja. Na marginesie wskazał, że pierwsze konsultacje w ramach SSL obejmowały obszar wszystkich gmin leżących w wyznaczonych – i bardzo szerokich – korytarzach transportowych. Były to konsultacje ogólnopolskie, i jak wskazał, mógł w nich wziąć udział każdy obywatel. Następie powiedział, że konsultacje organizowane były w oparciu o odpowiednią ustawę, a informacja o nich była podana publicznie w BIP wojewody oraz na stronie CPK. Dodał, że w ramach tych konsultacji CPK ma odnotowane również głosy z gminy Wyry.

Co do przygotowanych na przełomie września i października 2020 roku 4 podstawowych wariantów, przekazanych gminie Wyry w listopadzie 2020 roku, przypomniał, że warianty przez Wyry zostały wprowadzone z uwagi na opinie kopalni, co do szkód górniczych.

Następnie jeszcze raz przypomniał, że obecnie spółka stoi przed zadaniem przeprowadzenia analiz pod kątem zatwierdzonych wariantów, zaś zdanie mieszkańców zostanie załączone do końcowego opracowania – wykonawca ma opracować wniosek dla każdego wariantu, wskazać w nim wyniki analizy wielokryteriowej, a na podstawie tych wniosków wybrać wariant inwestorski. Podkreślił, że ten wariant inwestorski będzie spełniał wszystkie bardzo restrykcyjne warunki dotyczące bezpieczeństwa, ruchu, eksploatacji i zachowania elementów sąsiedztwa. Jeszcze raz zaznaczył, że CPK zależy na opinii mieszkańców, poznaniu ich potrzeb i w efekcie zaprojektowaniu wariantu, który w możliwie najmniejszym stopniu będzie na nich wpływał. Wskazał też, że część elementów w zakresie infrastruktury komunalnej gmina będzie mogła wykorzystać dla siebie.

W tym miejscu mieszkańcy po raz kolejny dali znać przedstawicielowi CPK, by odpowiadał konkretnie na stawiane pytania.

Przedstawiciel CPK podziękował mieszkańcom za zwrócenie na to uwagi i przekazał następnie, że faktycznie na przełomie stycznia i lutego 2021 roku na wniosek Starosty Powiatu Mikołowskiego odbyło się spotkanie w sprawie, jak to określił, tzw. wariantu kobiórskiego, który w znacznej części przechodził śladem wariantu odrzuconego wcześniej z 11 pierwotnych wariantów. Wskazał, że dla odcinka między Wyrami a Tychami spółka otrzymała wiele krytycznych uwag jeszcze podczas konsultacji w marcu 2020 roku. “Praktycznie wszyscy skrytykowali ten wariant mówiąc, że nie jest możliwy do realizacji, bo lasy powinny zostać zachowane”.

Dalej, przy oburzeniu mieszkańców dodał, że na etapie, w którym zgłoszono ten wariant trwała już procedura przetargowa na wykonanie STEŚ i inwestor nie mógł wnieść tego wariantu do przetargu, bo procedura na to nie pozwala. Niemniej, jak powiedział, w procesie konsultacji minister Horała poprosił o zajęcie się tym wariantem.

Radny: być może celem jest wybór wariantu najbardziej konfliktogennego
Następnie głos zabrał radny Adam Myszor z Gostyni, który na początku zauważył, że mieszkańcy nie zgadzają się z tą inwestycją i nie ma sensu, by dalej ich o niej przekonywać. Wskazał, że dziś powinniśmy szukać wszystkich możliwych dróg do zablokowania inwestycji, która wydaje się wynikać z decyzji czysto politycznej.

Dalej radny zauważył, że zdanie liczącej 8,5 tys. mieszkańców gminy może nie mieć takiej wagi, jak zdanie Mikołowa liczącego ok. 40 tys. mieszkańców czy Tychów, jako dużego miasta liczącego ponad 100 tys. mieszkańców, i każda gmina w ostateczności będzie dążyła do tego, by tą inwestycję od siebie odsunąć – co jest naturalne, choć, zaznaczył, że nadal warto rozmawiać z sąsiadami i szukać wśród nich sojuszników, mimo, że z czasem, gdy prace nad STEŚ będą bardziej zaawansowane, wypracowanie wspólnego stanowiska między gminnymi prawdopodobnie będzie trudniejsze.

fot. Hala sportowa w Wyrach w trakcie wystąpienia radnego Adama Myszora

Następnie radny jeszcze raz podkreślił, że w tej sytuacji trzeba szukać rozwiązań blokujących inwestycję w zakresie prawnym, środowiskowym i technicznym. Przywołał w tym miejscu przedstawiony przez siebie na jednej z sesji na temat CPK pomysł powołania zespołu ekspertów przy gminie Wyry, którego zadaniem byłoby opracowanie m.in. rozwiązań pod tym kątem. “Powinniśmy dostarczyć do CPK wszystkie materiały świadczące [najbardziej obiektywne i merytoryczne] o tym, że projektowanie jakiegokolwiek wariantu tej linii na terenie gminy Wyry jest niemożliwe”.

Następnie zapytał, jakie pisma do tej pory otrzymał projektant z gmin powiatu, które wskazywałby na trudności w budowie nowej linii, a także jakie dane otrzymał w zakresie tego wariantu – czy dysponuje w tej sprawie np. stanowiskiem Lasów Państwowych i danymi dotyczącymi szczegółowych uwarunkowań, bo jak wskazał, proponując nowy wariant trzeba dostarczyć konkretnych danych za nim przemawiających.

Dalej zauważył, że dla projektantów być może lepiej byłoby projektować linie przez lasy, a nie przez domy mieszkańców. Dodał następnie, że decyzje polityczne na szczeblu centralnym zwykle nie są logiczne, a także, że coraz częściej słychać głosy, iż intencją wykonawców czy inwestora jest poprowadzić wariant możliwie najbardziej konfliktowy tak, aby realizacja inwestycji pociągnęła za sobą konieczność angażowania innych grup zawodowych – by mogły dodatkowo zarobić na niej prawnicy czy firmy wyburzeniowe, by inwestycja była możliwie najdroższa i mobilizowała możliwie najwięcej podmiotów. Radny wskazał, że poprowadzenie linii przez lasy jest prostsze i generuje mniej potrzeb i konfliktów. Podkreślił też, że w kontekście planowanej inwestycji oraz inwestycji towarzyszących, cały czas jest mowa o środkach publicznych.

Na koniec zapytał, dlaczego w ramach prac nie rozmawiamy dziś o trasie alternatywnej zaproponowanej przez powiat, na który była zgoda wszystkich gmin powiatu. 

Projektanci odpowiadają na kolejne pytania i uwagi
Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że firma realizuje zadanie względem 4 wariantów podstawowych, opracowując je pod względem kosztów czy rozwiązań technicznych, prowadzi konsultacje z gminami i mieszkańcami.

Wskazał, że kwestia płytkiego wydobycia jest znana projektantowi, a także, że otrzymał niezbędne informacje tak z gminy, jak i od innych interesariuszy, ale na dziś nie przypomina sobie, kiedy dokładnie to było z uwagi na to, jak wiele różnych pism wpływa, i jak szeroko prowadzona jest korespondencja z tymi wszystkimi podmiotami. Następnie zapewnił, że projektant sięgnie do tej korespondencji i z inżynierską dokładnością to wykorzysta, a w efekcie, obciąży wariant przez Wyry kosztami związanymi z niezbędnymi zabezpieczeniami, przejściem przez np. biedaszyby – co może wpłynąć na ocenę końcową tego wariantu. Dodał, że badania geologiczne są elementem prac nad STEŚ, ale firma nie będzie wykonywała odwiertów do 100 metrów w głąb ziemi.

Zauważył, że do niedawna węgiel był wskazywany jako surowiec niepożądany, ale ostatnie zmiany na świecie, wojna na terytorium Ukrainy i sankcje nałożone na agresora, spowodowały, że sytuacja się zmieniła, że podejście do węgla się zmieniło. 

Co od spekulacji o wybór wariantu najbardziej konfliktogennego przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że wolałby się do tego nie odnosić. Wskazał jednak, że przejście przez las może być równie kosztowne co przejście przez teren zabudowany np. z uwagi na cenny drzewostan.

Odnosząc się do prośby ze spotkania u wojewody i deklaracji ministra Horały wskazał, że jeśli koledzy z CPK zwrócą się do nich z tą sprawą, to jako wykonawca się nią zajmie.

Przedstawiciel CPK: „wariant kobiórski” był nieefektywny dla spółki
Dalej głos zabrał ponownie przedstawiciel CPK, który przypomniał, że w 3 kwartale 2020 roku została odrzucona większość z 11 wariantów pierwotnych. Były to warianty, których główne nitki przechodziły na wschód od Jastrzębia-Zdroju i ze względu na eksploatację złóż, nie mogły być brane pod uwagę. Wśród nich, jak wskazał, był przebieg “wariantu kobiórskiego”, który był też poddawany konsultacjom w ramach SSL, i ten wariant przechodzący przez lasy kobiórskie był dla spółki wariantem nieefektywnym i z tego powodu został wycofany z przetargu na STEŚ.

Następnie raz jeszcze wskazał, że zgodnie z deklaracją z konsultacji u wojewody wariant powiatu mikołowskiego będzie analizowany, a wykonawca przekaże wyniki. 

Mieszkańcy zapytali kiedy to nastąpi, kiedy podane zostaną wyniki.

Przedstawiciel CPK przekazał raz jeszcze, że wariant będzie oddany wykonawcy i będzie przez niego analizowany. 

Jeden z mieszkańców wobec tego zapytał, na czym polegała nieefektywność odrzuconego na początkowym etapie wariantu kobiórskiego. 

Przedstawiciel CPK odpowiedział, że zaważył na tym brak obsługi pasażerskiej na terenie lasu, bo tam nie ma żadnej zabudowy, a projektowana infrastruktura ma służyć także potrzebom lokalnym poprzez zwiększenie możliwości komunikacyjnych subregionu.

Radny punktuje CPK w sprawie wspólnego wariantu mikołowskiego
Następnie głos zabrał radny Marek Gołosz z Wyr, który na początku wyjawił, że wystąpił do CPK w trybie dostępu do informacji publicznej z pytaniem o argumenty, jakie były podawane przeciwko wariantowi zgłoszonemu przez gminy powiatu mikołowskiego oraz do kiedy gminy mogły taki wariant do CPK zgłosić.

Z pisma wynikało, jak przekazał radny, że z wariantem mikołowskim spóźniono się o jeden miesiąc. Ponadto w piśmie przekazano, że argumentem przeciw było – po pierwsze – że przechodzi przez teren lokalizacji projektowanego zbiornika “Gostyń”. Tu radny dopowiedział, że w innym piśmie z Wód Polskich otrzymał informację, że CPK nigdy nie zwróciło się do nich z pytaniem w sprawie tego konkretnego zbiornika. Radny zarzucił następnie, że CPK mija się w tej sprawie z prawdą.

Przedstawiciel CPK wtrącił, że musiałby sięgnąć po całość, by móc odnieść się do tego zarzutu, bo sprawa odnosi się do Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego [miejscowości Gostyń], w którym ten zbiornik wykazano.

Następnie dodał, że CPK nie chce nikogo do niczego na siłę przekonywać, ale jest tu po to, by przedstawić cały proces związany z przygotowaniem tej inwestycji dla każdego z wariantów i ze wszystkimi uwarunkowaniami przy zaangażowaniu mieszkańców. Przypomniał, że na stronie CPK jest ankieta, wciąż można pisać do spółki, a uwagi mieszkańców będą wniesione do końcowego opracowania.

Następnie przedstawiciel CPK powiedział, że po wyborze wariantu inwestorskiego CPK wystąpi do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach o zgodę środowiskową, załączając opinie dotyczące wszystkich wariantów tak, aby instytucja ta mogła rozważyć wszystkie argumenty. Podkreślił, że będą tam też wpisane opinie mieszkańców, a stwierdzenia typu “w Wyrach nie, bo nie” na pewno nie przekonają regionalnej dyrekcji, bo potrzebne są konkretne argumenty, opinie odpowiednio uzasadnione – jednak jeśli znajdą się konkretne argumenty mieszkańców przeciwko temu czy innemu wariantowi, to organ weźmie je pod uwagę.

Następnie dodał, że firma opracowuje 4 warianty podstawowe wraz z podwariantami, które dotykają nie tylko Wyr, ale i innych okolicznych gmin. Spółka bierze pod uwagę tyle wariantów, by wykazać organowi wydającemu opinie, że przy planowaniu inwestycji spełnione zostały wszystkie uwarunkowania, także te społeczne.

Na koniec tej części wypowiedzi raz jeszcze zachęcił do wypełnienia ankiety i przedstawienia za jej pośrednictwem argumentów za lub przeciw.

Radny Marek Gołosz ponownie zabrał głos i zauważył, że nie zdążył dokończyć wypowiedzi. Wskazał, że kolejny argumentem CPK przeciwko wariantowi zgłoszonemu przez powiat mikołowski było to, że naruszyłby korytarze ekologiczne znajdujące się na terenie lasów kobiórskich. Zasugerował następnie, że CPK w tej kwestii traktuje ludzi gorzej niż zwierzęta. Dodał też, że argumentem mieszkańców nie jest “nie bo nie” i że na terenie powiatu mieszka ok. 100 tys. osób, zaś wariant mikołowski, biegnący w północnej części – przed Wyrami – przez Wilkowyje w Tychach, dotykałby tyko 3,5 tys. mieszkańców. Następnie radny wskazał, że wariant mikołowski ratowałby większość.

Przedstawiciel CPK odpowiedział na to, że w Wyrach na koniec grudnia 2021 roku mieszkało tylko 4386 osób [tyle mieszkało w Gostyni, w Wyrach to 4140], i nie można mówić, że wariant ratowałby 100 tys. osób zamieszkałych na terenie całego powiatu, bo warianty przechodzą tylko przez wybrane obszary. Wskazał, że rozumie obawy mieszkańców i ich nie kwestionuje, ale chciałby przedstawić mieszkańcom informacje, które być może zmienią ich zdanie, jeśli zostaną pokazane w szerszym ujęciu.

Podkreślił, że połączenie Katowice-Ostrawa jest projektowane nie tylko dla mieszkańców gminy Wyry, ale żeby połączyć Katowice i Ostrawę z całą siecią europejską po stronie wschodniej i północno-wschodniej korytarzem E 75, co wynika z umów międzynarodowych. W ujęciu lokalnym linia ma odpowiadać zaś na potrzeby ruchu regionalnego, a przez to podnieść walory subregionu.

Wskazał, że w województwie śląskim dobrze się jeździ autostradami, mieszkańcy mają dobre drogi lokalne, chodniki i oświetlenie – “gratulujemy samorządowcom” – ale mieszkańcy muszą wziąć też pod uwagę kwestię zabezpieczenia gospodarki polskiej, ponieważ budowa infrastruktury kolejowej w tym miejscu ma nie służyć tylko przez 10-20 lat, ale przez kolejne 50-100 lat. Powiedział następnie, że można sobie wyobrazić, że w przyszłości między Wyrami a Katowicami podróż samochodem będzie zajmowała jeszcze więcej czasu, bo to kierunek do pracy i szkół, z którego korzysta coraz więcej osób – zaś za 40-60 lat może być ogromny problem z komunikacją samochodową.

Podał, że w krajach zachodniej Europy oraz w Skandynawii od wielu lat stopniowo odchodzi się od pojazdów indywidualnych na rzecz transportu publicznego, bo jeśli ma się dostęp do atrakcyjnego połączenia kolejowego, to nie korzysta się z samochodu i dróg. Dodał, by zwrócić na to uwagę przy przedstawianiu swoich opinii i uwag.

Radny Marek Gołosz następie wskazał, by rozmawiać na argumenty i poprosił, by traktować mieszkańców podmiotowo a nie przedmiotowo.

Zauważył, że są europejskie projekty kolejowe i ta linia się w nią wpisuje, ale jednocześnie poprosił, by wsłuchać się w argumenty gminy i powiatu. Zarzucił CPK, że wariant powiatowy został odrzucony bezrefleksyjnie, a osoby za to odpowiedzialne mijają się z prawdą. Zauważył, że mieszkańcy odnoszą się do tego, co dla nich będzie oznaczał ten projekt, a także, że widzi po twarzach przedstawicieli CPK, że chcą być po stronie mieszkańców, ale nie mogą tego zrobić. “Wiem, że nie chcecie być po stronie hałasu, wywłaszczań i zniszczenia” – powiedział, patrzeć w stronę głównego stołu.

Przedstawiciel CPK zaprosił radnego do weryfikacji dokumentacji. Co do podejścia do mieszkańców odpowiedział, że spółka podchodzi do nich w sposób profesjonalny, wynikający z długoletniego stażu pracy przy tego typu inwestycjach, mając na uwadze cały złożony proces konsultacyjny, który w gruncie rzeczy nie jest wymagany…

Przewodnicząca Rady Gminy Wyry Joanna Pasierbek-Konieczny przerwała w tym momencie tą wypowiedź i poprosiła mieszkańców o zadawanie kolejnych pytań.

Mieszkanka: pytania o wariant ostateczny
Głos zabrała pani Beata, która na początku zwróciła uwagę, że cała sala czeka na możliwość zabrania głosu, a następnie zwróciła się do przedstawiciela Egis Poland o potwierdzenie, kiedy mieszkańcy dowiedzą się o wyborze wariantu inwestorskiego, bo ze strony CPK padła odpowiedź, że w lipcu, a ze strony Egis, że we wrześniu.

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że nastąpi to pod koniec 3 kwartału 2022 roku.

Pani Beata: Czyli nie tak jak mówił pan z CPK?

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że ilość informacji jaka do nich spływa jest duża, i musieliby przeanalizować, co, kto i w którym momencie komu powiedział. Jeszcze raz wskazał, że plan mówi o końcu 3 kwartału 2022 roku.

Pani Beata wyjawiła następnie, że była na spotkaniu w Łaziskach Górnych i tam nie było tak spokojnie jak w Wyrach, i wskazała, że pan z Egis mówił wcześniej, że trasy mogą być w ramach wariantów jeszcze modyfikowane. “Kiedy się zmienią, czy będziemy informowani? Czy trasa zielona zmieni się, a jeśli tak, to na ile? Które domy będą ostatecznie wskazane do wyburzenia, a które nie?”.

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że celem wykonawcy jest znalezienie najlepszego wariantu, a jeśli część trasy będzie znajdowała się w miejscu krytycznym i jednocześnie okaże się, że w danym miejscu da się ją zmodyfikować, to będzie to robione, by uzyskać nitkę bardziej efektywną. Ponadto są możliwe drobne korekty.

Pani Beata: Kiedy się o tym dowiemy?

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że do momentu wskazania wariantu inwestycyjnego będzie prowadzony proces iteracyjny. Jeśli wystąpi taka sytuacja, jeśli zmiany będą istotne, to projektant o tym poinformuje, wskaże zmiany.

Pani Beata wyjawiła na to, że grozi jej wywłaszczenie. Wskazała, że obecnie sytuacja w Polsce jest trudna [pod względem politycznym i finansowym], są problemy z wynajmem i ogólnie na rynku nieruchomości, jest inflacja, ceny cały czas idą w górę, zaś na terenie Ukrainy toczy się wojna. Poprosiła nawiązując do tego, by rozważyć adekwatną rekompensatę dla mieszkańców wywłaszczonych pod kolej, aby rząd podszedł odpowiednio do obywateli, zagwarantował im wyższe odszkodowania.

Przedstawiciel Egis Poland zapewnił, że w dokumentacji końcowej umieści taki wniosek, by możliwie najlepiej zadośćuczynić wywłaszczonym. Podkreślił jednak, że inżynierowie to nie politycy, a to politycy będą pracowali nad tymi mechanizmami. Ich zadaniem będzie opracowanie rozwiązań, które zadowolą mieszkańców i ugaszą społeczne oburzenie.

Kolejne pytania i dyskusja nad mapą
Następnie głos zabrał pan Witold, który wypowiadał się już na początku. Wskazał, że wnioskuje z tego co zostało powiedziane, iż Egis dostał od CPK gotowe warianty w celu dalszego opracowania – i to go zaskoczyło. Zauważył, że jeśli Egis dostał gotowe warianty to w istocie nie ma dużego wpływu na to, jak będą przebiegały [bo musi się trzymać głównych założeń inwestora – zleceniodawcy].

Przedstawiciel CPK odpowiedział, że wykonawca dostał wytrasowane i określone przez CPK trasy, a teraz dopracowuje ich przebieg pod kątem określonych rozwiązań, bazując na swoim doświadczeniu i informacjach, które zbiera w trakcie tej pracy.

Następnie obok planszy, na której prezentowano mapę wariantów, zawiązała się dyskusja między panem Witoldem a Michałem Koczułą z CPK, który włączył się do dyskusji, jako drugi z ekspertów tej spółki [dyskusja niesłyszalna na sali, poza mikrofonem].

Pan Witold zwrócił uwagę, że nowa linia ma kumulować szybką kolej z koleją regionalną, przy czym projektowania sieć szybkiej kolei ma być zasilana inaczej niż linie konwencjonalne. Wskazał, że projektant powiedział, iż włączenia mają się odbywać na specjalnym układzie torowym, ale nie podał szczegółów. Zauważył następnie, że takie połączenie powinno odbywać się poprzez “jazdę bezprądową”.

Drugi przedstawiciel CPK przekazał, że to rozwiązanie musiał zaprojektować Egis.

Pan Witold wyjawił następnie, że inny projektant innej trasy dla CPK przekazał, że to absurd, że w Wyrach ma być takie połączenie między systemami, bo nie sprzyja temu układ terenu – jest tam górka, zaś żeby lokomotywa pokonała odcinek “bezprądowy” musi się odpowiednio rozpędzić. Wskazał, że to nie możliwe, żeby pociąg pokonał odcinek “bezprądowy” w Wyrach jadąc pod górę, bo jeśli już, to powinno się to odbywać na płaskim terenie.

Drugi przedstawiciel CPK odpowiedział, że wykonawca tą sytuacje będzie uszczegóławiał. 

Mieszkaniec: jaki tego sens, gdy pociągi jeżdżą puste?
Inny mieszkaniec powiedział, że zauważył, iż obecnie pociągi często kursują puste. “Po co prowadzić taką linię, jeśli obecne linie są puste?”. Zapytał też, czy prowadzone były badania obłożenia na istniejących liniach, bo z tego co się orientuje, to były one robione pobieżnie lub są niekompletne. Następnie podważył sens budowy kolei dużych prędkości. 

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że spółka ma już wykonany generalny pomiar ruchu, przebadała kierunki przemieszczania się mieszkańców na podstawie kart SIM, a wszystko to by pokazać, jakie są trendy w podróżowaniu mieszkańców regionu

Zauważył, że linie o których dziś mowa jeszcze nie istnieją i trudno mówić o ich przyszłym obłożeniu. Wskazał, że do swoich opracowań spółka używa modeli znanych na całym świecie. Nakłada na nie warianty, które zostały poprowadzone w pobliżu skupisk ludzkich, aby pokazać, ilu w jej granicach jest potencjalnych podróżnych.

Mieszkańcy chórem zapytali, ile dokładnie ludzi będzie się tą linią przemieszczać.

Przedstawiciel Egis Poland przekazał, że najpierw projektanci tworzą linię, a potem analizują, ilu mieszkańców będzie z niej korzystać.

Mieszkaniec: projektanci powinni podejść do problemu inaczej
Głos zabrał inny mieszkaniec, który wskazał, że najpierw powinno się sprawdzić, ile osób będzie korzystać, a potem dopiero projektować linię. Dodał, że mieszkańcy gminy nie skorzystają z tej linii, a jeśli będą chcieli to zrobić, to będą musieli jechać do Katowic. Powiedział też, że z tego co usłyszał nie wiadomo, czy te warianty będą sensowne, bo nie wiadomo, ile osób z nowych rozwiązań skorzysta.  

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że spółka prowadzi analiz żeby wskazać wariant o największym potencjale w zakresie obsługi podróżnych. Dodał, że spółka tworzy zupełnie nową infrastrukturę, a skorzystają z niej osoby dziś podróżujące pod drogach, zaś modele są tak złożone, żeby dać odpowiedź nie tylko co do tego, ile osób będzie korzystać, ale też by pokazać, że istnienie tych linii jest uzasadnione.

Mieszkaniec powtórzył na to, że najpierw trzeba wiedzieć, jakie będzie zapotrzebowanie.

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że obecne linie mogą wydawać mało obciążone, bo pociąg nie jest na wielu relacjach atrakcyjną alternatywą dla samochodu – ludzie nie wybierają tego środka transportu.

Powołując się na opinie ekspertów wskazał, że jeśli inwestor da możliwość podróży na takim samym odcinku w atrakcyjniejszy sposób, to ludzie przesiądą się do pociągu. Następnie dodał, że dyskusja jest o preferencjach dotyczących linii, która dopiero ma powstać, zaś modelowania dokonują eksperci w oparciu o sprawdzone rozwiązania.

Mieszkaniec: nie ma chętnych na połączenia do Ostrawy
Inny mieszkaniec zauważył, że już istnieje połączenie między Katowicami a granicą z Czechami – Katowice-Bohumin – i nie korzysta z niego zbyt wielu ludzi. “Po co tworzyć w tym samym kierunku linię dużych prędkości? Gdzie ma zatrzymywać się ta linia?”

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że przystanek dla pociągów dużych prędkości będzie – na trasie między głównymi miastami – zlokalizowany w Mszanie.

Następnie mieszkaniec zauważył, że wobec tego, jeśli będzie chciał jechać do Czech, to będzie musiał najpierw pojechać z Wyr do Katowic.

Przedstawiciel Egis Poland odparł na to, że jeśli z Wyr będzie 1000 chętnych do przejazdu na tej trasie, to przewoźnik takie połączenia dla mieszkańców z pewnością otworzy.

Mieszkanie przekazał na to, że w Wyrach przystanku nie będzie, a przedstawiciel Egis Poland powiedział, że jest inżynierem i stara się odpowiadać zgodnie ze swoją wiedzą.

Następnie mieszkaniec wskazał, że aby dostać się na szybki pociąg do Czech, to z Wyr do Katowic musi jechać samochodem 20 minut do dworca, a jeśli ma tak robić, to już woli od razu pojechać do miejsca docelowego samochodem i mieszkańcy innych miejscowości zrobią to samo. “Musimy jechać do Katowic, by skorzystać z uroków tej linii”.

Mieszkaniec: nie potrzeba nam równoległego połączenia do Czech
Inny mieszkaniec zapytał na początku, czy przedstawiciele CPK i Egis Poland mieszkają w województwie śląskim, a następnie wskazał, że na terenie województwa, a zwłaszcza w granicach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii istnieje duża siatka kolejowa.

Następnie powiedział, że Katowice walczą z samochodami, zbudowały centra przesiadkowe, ale nic im to nie dało, a teraz będą podnosić opłaty parkingowe. Wskazał, że porażka włodarzy Katowic pokazuje, iż mieszkańcy chcą korzystać z samochodów, a jeśli za 20 lat przestaną z nich korzystać, to mają już gotową siatkę kolejową.

Następnie mieszkaniec podkreślił, że mieszkańcy nie potrzebują połączenia równoległego do istniejącego na trasie Katowice-Bohumin, a także, że są regiony w Polsce znacznie uboższe w infrastrukturę kolejową. Wskazał, że w rejonie Wyr i nie tylko kolej jest rozwijana od 150 lat, a w metropolii zastanawiają się nad rozwiązaniami typu mono-rail [w alternatywie do metra podziemnego], które pozwolą z jednej strony [biegnąc na jednoszynowej estakadzie] zachować infrastrukturę naziemną, [a z drugiej nie wnikać w to co pod ziemią]. Następnie stwierdził, że argumenty typu “za 20 lat mieszkańcy Wyr będą potrzebować tej linii kolejowej” są nietrafione, bo linię kolejową już mają.

Jeszcze inny mieszkaniec powiedział, że jeździ do Czech i w pociągach tej relacji jest maksymalnie 20 pasażerów. “Jest więcej obsługi niż podróżujących” – stwierdził. 

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że spółka szuka argumentów za tym, czy ta linia ma będzie efektywnie przewoziła pasażerów. Spółka przeprowadza badania, w tym rozkładów jazdy. Na tej podstawie będzie wyciągała dalsze wnioski.

Mieszkanka: czy projektantowi wystarczy czasu na te wszystkie badania?
Mieszkanka gminy zapytała, czy wiadomo, ile osób podróżuje dziś do Ostrawy do pracy i szkoły, jaki procent mieszkańców tam pracuje i potrzebuje takiego połączenia.

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie. Następnie powiedział, że jako mieszkaniec podwarszawskiej miejscowości może powiedzieć, że w jego miejscowości jest połączenie do Warszawy zapewniające dojazd w ciągu 36 minut i wszyscy z tego korzystają, a pociągi są zapchane – co jego zdaniem, pokazuje, że mieszkańcy sami wybierają ten sposób transportu.

Następnie podkreślił, że zadaniem Egis jest stworzenie atrakcyjnej dla mieszkańców linii kolejowej, by jak najwięcej osób mogło z niej korzystać także w relacjach regionalnych. Spółka chce wykazać zasadność tej linii prowadząc szczegółowe analizy. Z tych badań może wyniknąć, że żaden wariant nie będzie ani opłacalny, ani efektywny.

Mieszkanka zauważyła, że prace trwają już do listopada 2020 roku, na co przedstawiciel Egis wskazał, że spółka Egis prowadzi je dopiero od lipca 2021 roku.

Mieszkanka dodała na to, że dziś jest już kwiecień 2022 roku, a wkrótce ma zostać podany wariant inwestorki i na przeprowadzenie wszystkich badań spółka ma coraz mniej czasu. 

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że część badań została już przeprowadzona np. badanie dotyczące ruchu turystycznego było przeprowadzone w wakacje 2021 roku – sprawdzano wtedy ile osób wysiada i ile wsiada na danych przystankach kolejowych i autobusowych. Spółka pozyskała też dane od jednego z operatorów komórkowych. 

Mieszkanka zapytała następnie, czy jeśli po wskazaniu docelowego wariantu okaże się, że jednak nie jest realny, to czy będzie możliwość cofnięcia do innych wariantów.

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że zadaniem spółki jest wskazanie wariantu. To inwestor pójdzie potem do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach z wnioskiem o opinię. W tym wniosku znajdą się też pozostałe warianty, by wykazać, że ten wskazany jest tym najlepszym. Egis traktuje wszystkie warianty równo do czasu wskazania wariantu ostatecznego – wariantu inwestorskiego.

Mieszkanka: “I do tego momentu nie będzie cofania do innych wariantów?”.

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że to będzie wiadomo po decyzji środowiskowej i przygotowaniu projektu budowlanego.

Mieszkanka: “Czy mowa o roku 2024?”

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że tak.

Mieszkaniec: co ze stratami niematerialnymi?
Następnie wypowiedział się mieszkaniec posesji, która koliduje z planowaną linią. Zapytał, co z nieruchomościami, dla których linia będzie sąsiedztwem np. w odległości 5 metrów od granicy działki. Zauważył, że budowa linii będzie się wiązała ze spadkiem wartości takiej nieruchomości, która kosztowała np. 200 tys. zł, a po realizacji inwestycji będzie mogła zostać sprzedana np. tylko za 50 tys. zł. Czy inwestor zadośćuczyni taką stratę?

Dalej mieszkaniec zapytał, co ze stratami niematerialnymi, bo jeśli jego nieruchomość jest warta od 800 tys. do 1 mln zł, to otrzyma odszkodowanie za nieruchomość wartą od 800 tys. do 1 mln zł, ale nie otrzyma odszkodowania za włożone w budowę domu serce, za przeprowadzenie dzieci do innej szkoły i układanie życia od nowa. Wskazał, że powinno być odrębne odszkodowanie za takie właśnie szkody, przy czym przyznał, że nawet gdyby wynosiło ono 50% bazowego odszkodowania za nieruchomość, to i tak nie zgodziłby się na tą linię, bo nic nie wynagrodzi mu wysiłku włożonego w budowę domu czy stresu związanego z przeprowadzką z powodu budowy torów. 

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że w opracowaniu dla zamawiającego spółka wniesie taki argument strony społecznej.

Następnie głos zabrał przedstawiciel CPK, zaczynając od pytania drugiego o straty niematerialne, które nie są tak łatwo policzalne, jak budynki. Zauważył, że nie trudno się nie zgodzić z tym, że państwo powinno odpowiednio wynagrodzić mieszkańców za poniesione z racji prowadzonej inwestycji straty. Dodał do tego, że prawnicy od lat głowią się nad tym, jak zadośćuczynić wywłaszczonym za straty niematerialne – są podejmowane próby zapisania tego w ustawie, ale to nie jest łatwe. Zauważył, że obecnie istnieją pewne gratyfikacje, jak np. wypłata dodatkowego wynagrodzenia (5% wartości nieruchomości) za szybką odpowiedź na decyzję o wywłaszczeniu. Zaznaczył następnie, że w tym obszarze osoby odpowiedzialne kierują się dużą wrażliwością, a prawnicy szukają takch zapisów, które będa równe i sprawiedliwe dla wszystkich. Zapewnił, że CPK pracuje nad takimi elementami, które będzie można przedstawić osobom decydującym o formach wynagrodzenia za poniesione straty.

Co do pierwszego pytania o utratę wartości działek przylegających do linii przedstawiciel CPK odpowiedział, że niezależnie od tego co jest budowane – czy to kolej czy droga – inwestorzy działają na środkach publicznych, opierają się na dyscyplinie finansów publicznych i różnych ustawach, o których wie też samorząd. Wskazał, że odpowiednie ustawy mówią o wywłaszczeniach, zaś po drugiej stronie tego jest sąsiedztwo inwestycji i dodał, że po to inwestor będzie występował o opinię Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Katowicach by dowieść, że planowana przez niego inwestycja spełnia wszystkie wymagania środowiskowe, w tym dba o sąsiedztwo.

Następnie powiedział, że jeśli właściciel domu sąsiadującego np. z autostradą czuje się pokrzywdzony, to może wystąpić ze swoim roszczeniem do sądu z powództwa cywilnego i ociekać takiego odszkodowania, które ustrzeże go przed negatywnym oddziaływaniem poprowadzonej obok niego inwestycji. Przypomniał następnie, że przy takich inwestycjach prowadzi się badania przed przeprowadzeniem prac w terenie i po ich przeprowadzeniu, dla porównania wskaźników – jeśli wystąpią uchybienia, to inwestor został zobowiązany do doprowadzenia wskaźników do odpowiednich standardów. Jeśli naprawa dokonana przez inwestora dalej nie będzie spełniać kryteriów (inwestor nie zabezpieczy interesu mieszkańca), to jest możliwość dochodzenia odszkodowania.

Mieszkaniec: środowisko naturalne to najcenniejsze co mamy
Następnie głos zabrał pan Janusz, który ujawnił, że 5 lat temu przeprowadził się do Wyr z Mikołowa. Wskazał, że nie jest zwolennikiem prowadzenia tej linii na jakimkolwiek obszarze z uwagi na dorobek ludzi, ale też potrzeby środowiska naturalnego, bo linia w każdym wariancie będzie to środowisko obciążać. Wskazał, że łatwo jest poprowadzić linię przez lasy [jak w wariancie powiatowym], ale nie można zapominać, jak pozytywnie oddziałują lasy na człowieka i całe środowisko. Podkreślił, że zachowane do dziś środowisko naturalne jest tym, co człowiekowi jeszcze zostało.

Następnie również stwierdził, że najpierw powinny być badania potrzeb, a potem dopiero prace projektowe. “Dziś tworzymy inwestycję, która nie jest podparta potrzebami”.

Dalej mieszkaniec Wyr wskazał, że jeździ koleją na trasie Katowice-Warszawa i tam kursują pociągi “Mazowia” i “Silesia”, i obydwa kursują do Czech, zaś już w Tychach w kierunku Czech pasażerów w tych pociągach nie ma. Wskazał, że Egis nie ma badań ile osób będzie chciało jeździć do Ostrawy, a następnie zapytał mieszkańców ile znają osób, które pracują w Ostrawie – nikt nie był w stanie wskazać takich osób.

Następnie mieszkaniec Wyr nawiązał do prędkości przejazdu. Wykazał, że nowa linia z czasem przejazdu 45 minut w porównaniu z połączeniem istniejącym – ok. 1 godzina bez wliczania czasu, jaki pociąg spędza zatrzymując się na licznych przystankach po drodze (5 minut na przystanek), skróci czas podróży tylko o ok. 20 minut. Zapytał, czy warto wydawać tak duże pieniądze, by osiągnąć tak niewielką różnicę czasową.

Na koniec powiedział, że łatwo jest wydawać pieniądze podatników na projekty, które nie mają sensu. “Nikt nie kupi nowego samochodu, by przy tym samym spalaniu skrócić czas przejazdu zaledwie o 5 minut”.

Mieszkaniec: Konstytucja RP stoi po stronie mieszkańców
Inny mieszkaniec zabrał głos w temacie strat niematerialnych, który był poruszany wcześniej. Odniósł się przy tym do Konstytucji RP z 1997 roku i artykułów gwarantujących ochronę własności i prawa do dziedziczenia, a także punktu, który mówi o wypłacie odpowiedniego zadośćuczynienia w przypadku wywłaszczeń. Poprosił, by w CPK wydrukowano sobie te fragmenty i powiesili w eksponowanym miejscu.

Radny: w MPZP Gostyni nie ma zbiornika „Gostyń”
Następnie głos zabrał radny Piotr Jeleń z Gostyni pytają na początku, w ilu miejscach, w których prowadzone były dotąd konsultacje, mieszkańcy opowiedzieli się za inwestycją.

Następnie powiedział, że głosował niedawno za nowym Miejscowym Planem Zagospodarowania miejscowości Gostyń i w tym planie nie było mowy o zbiorniku “Gostyń”, bo został on wcześniej wykreślony w toku prac nad projektem – Wójt Gminy Wyry Barbara Prasoł potwierdziła te słowa. Radny stwierdził, że projektanci wobec tego pracują na nieaktualnych danych.

Następnie radny powiedział, że zamiast dyskutować na nowymi wariantami, być może lepiej byłoby skorzystać z istniejących linii i rozbudować je o dodatkowy tor.

Przedstawiciel CPK odpowiedział, że zbiornik został nałożony w toku konsultacji, wraz z takimi projektami jak autostrada A4 bis i Kanał Śląski. Przyznał jednak, że w obowiązującym MPZP [dla Gostyni] nie ma zbiornika. Przeprosił za błąd.

Następnie powiedział, że linia dużych prędkości między Polską a Czechami została zawarta w państwowej strategii i jest podparta umowami międzynarodowymi.

Radny poprosił o prostą odpowiedź na pytanie o warianty. Na co przedstawiciel CPK stwierdził, że po podpisaniu umowy z wykonawcą nie może zaniechać dalszych prac, z uwagi na prawo, ale też to, że na opracowanie dokumentacji wydano już 14 mln zł. Raz jeszcze podkreślił, że wykonawca rzetelnie je opracuje z każdej możliwej strony.

Następnie przedstawiciel CPK przyznał, że Górny Śląsk ma najgęstszą siatkę kolejową, ale jednocześnie najbardziej zdegradowaną, do czego przyczyniły się ciężkie transporty cargo prowadzone od lat 60. XX wieku i wcześniej, a tylko tam gdzie to było możliwe, włączano przewozy pasażerskie, których prędkość nie jest zadowalająca.

Na to jeden z mieszkańców odparł, że linie konwencjonalne są modernizowane, zaś przedstawiciel CPK potwierdził i dodał, że jedynie do pierwotnych parametrów (remont). Następnie powiedział, że nie da się podnieść tych linii do potrzeb kolei dużych prędkości ze względów technicznych – stare linie obarczone są szkodami górniczymi, nie zostały poprowadzone w sposób umożliwiający rozwijanie dużych prędkość (np. łuki), a do tego dochodzi dość duża częstotliwość przewozów towarowych i relacje typu intercity.

Następnie przedstawiciel CPK jeszcze raz powiedział, że nie chcą realizować linii poza terenami zurbanizowanymi, ponieważ na trasie między Katowicami a Ostrawą, ma ona dawać możliwość obsługi pasażerów na poziomie regionalnym, by można było przejechać z Rybnika przez Wyry do Katowic, albo z Mikołowa do Orzesza i dalej do Jastrzębia-Zdroju. Podkreślił, że przez budowę nowej linii, tzw. szkieletu, wraz z połączeniami do istniejących linii, będzie można osiągnąć bardziej elastyczną siatkę połączeń, której nie dałoby się osiągnąć korzystając z istniejącego układu torów.

Radny Piotr Jeleń jeszcze raz zapytał, podczas ilu spotkań spółka CPK otrzymała pozytywny odzew ze strony mieszkańców, a także jeszcze raz zasugerował, by dołożyć tory do istniejących linii, bo pod nimi nie ma szkód górniczych.

Przedstawiciel CPK odparł, że były głosy pozytywne, a wyniki konsultacji zostaną przedstawione po zakończeniu całego procesu.

Radny zapytał ponownie, gdzie dokładnie padły glosy pozytywne.

Przedstawiciel CPK odparł, że był to Godów i Gorzyce, a także że na innych spotkaniach pojawiają się i głosy za inwestycją i głosy przeciw. Raz jeszcze powiedział, że po zakończeniu tego etapu konsultacji spółka przedstawi końcowy raport.

Radny zapytał raz jeszcze w sprawie możliwości dobudowania nowych torów do istniejących linii, a mecenas gminy Tomasz Banasik poparł to pytanie.

Przedstawiciel CPK wyjaśnił, że istniejące linie mają inną geometrię i przez to nie da się ich dostosować do parametrów kolei dużych prędkości.

Mecenas gminy wskazał na to, że przedstawiciel CPK już o tym mówił i zapytał, ile uwag odpowiednio agumentowanych przez mieszkańców i gminę co do przebiegu proponowanych tras CPK uważa za słuszne i ile z nich zostanie uwzględnionych, bo w tym temacie rozmowy toczą się już od roku.

Przedstawiciel CPK odpowiedział, że wciąż trwają analizy, a odpowiedź będzie znana po zakończeniu procesu konsultacji.

Mecenas gminy odparł, że to żadna odpowiedź jak na specjalistów.

Wsparcie z Mokrego: nie ma uzasadnienia dla tej inwestycji
Następnie raz jeszcze głos zabrał gość z Mokrego. Poprosił, by w obliczu polskich problemów – zamykania starych bloków węglowych, braku finansowania dla energii z węgla ze strony banków, konieczności budowy elektrowni atomowych – ale też wojny na terytorium Ukrainy i ogólnym zagrożeniu z tym związanym – przedstawić, jak tak drogi projekt ma zostać na dziś zrealizowany, “bo to będzie obciążać każdego obywatela”.

Przedstawiciel CPK odpowiedział, że to pytanie należałoby skierować do odpowiedniego ministra lub premiera polskiego rządu. Wskazał, że spółka CPK na obecnym etapie pracuje nad STEŚ, na co otrzymała środki z UE oraz budżetu państwa. “Te pieniądze są zabezpieczone i w posiadaniu naszej spółki” – powiedział. Wskazał, że na dziś może odnosić się tylko do tego, nad czym pracują [czyli STEŚ].

Mieszkanka Wyr kontra przedstawiciel CPK
Następnie mieszkanka Wyr zapytała, czy przedstawiciele obu spółek chcieliby mieszkać obok takiej inwestycji. Poprosiła o odpowiedź wszystkich pracowników tych spółek.

Przedstawiciel CPK odpowiedział, że mieszka w Warszawie obok infrastruktury kolejowej. Dodał, że jego preferencje mogą być inne od preferencji mieszkańców Wyr.

Mieszkanka zapytała, czy przyjemnie mieszka się w domu pod torami.

Przedstawiciel CPK odpowiedział, że jest to dla niego wygodne i efektywne rozwiązanie, bo wszędzie może dostać się komunikacją miejską.

Następnie mieszkanka poprosiła o odpowiedź kolejne osoby, przyznając, że przeprowadziła się do Wyry z dużego miasta, i Wyry to dla niej najpiękniejsze miejsce na świecie. Zauważyła, że w mieście nie korzystała z samochodu, bo wszystko miała pod nosem, ale w Wyrach nie wyobraża sobie, by nie korzystać z samochodu. Stwierdziła, że “my w gminie Wyry korzystamy zawsze z samochodów i kolej nas nie satysfakcjonuje”.

Przedstawiciel Egis Poland wskazał, że jest inżynierem i chciałby mieć pewność co do tego, że wariant, który wybierze firma będzie tym dla wszystkich najkorzystniejszym.

Mieszkanka wyjaśniła, że chce postawić przedstawicieli CPK i Egis przed tym samym dylematem, z jakim sama się mierzy – czy dobrze jest mieć tory za oknami domu.

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że rozumie wątpliwości, ale spółka robi wszystko, aby zaproponować taki wariant, który możliwie najlepiej spełni wszystkie oczekiwania. Jeszcze raz powiedział, że może być tak, że żadne wariant nie będzie rekomendowany, bo analiza wykaże całkowitą nieopłacalność. Dodał, że spółka notuje wszystkie uwagi i przekłada je na “język wyboru wariantu inwestorskiego”, i że specjaliści są po to, by przełożyć wszystko na wartości tabelaryczne, a potem powiedzieć, czy to ma sens.

Następnie mieszkanka zapytała, czy wariant powiatowy będzie brany pod uwagę – “Konkretnie, bez rozmywania”.

Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że z tym musi wystąpić zamawiający [CPK].

Mieszkanka odparła, że była tak informacja, na co przedstawiciel Egis odparł, że po wpłynięciu wniosku wariant zostanie przeanalizowany, zaś wynik podany do wiadomości.

Mieszkanka zapytała następnie, czy wariant mikołowski będzie naniesiony na mapy i będzie przedmiotem kolejnej tury konsultacji z mieszkańcami. Przedstawiciel Egis Poland odpowiedział, że nie jest w stanie odpowiedzieć na to pytanie, ale wariant będzie przeanalizowany zgodnie z deklaracjami zamawiającego.

Wobec tego mieszkanka zapytała raz jeszcze, czy będzie na mapie, na co przedstawiciel CPK odparł, że wszystkie uwagi idą do wykonawcy i jest on zobowiązany przedstawić zamawiającemu wnioski. Musi analizować też każdy wniosek ze strony mieszkańców.

Mieszkanka zapytała, czy może otrzymać odpowiedź na piśmie, na co przedstawiciel CPK odpowiedział, że nie wie, jakich jeszcze deklaracji w tym zakresie potrzebuje. Zalecił, by wszystkie uwagi zawrzeć w ankiecie dostępnej na stronie CPK, bo wszystkie odpowiedzi są dokładnie analizowane przez wykonawcę.

Mieszkanka zauważyła, że wcześniej CPK miało uwagi do wariantu [mikołowskiego], na co przedstawiciel CPK odparł, że wariant zaproponowany na przełomie stycznia i lutego 2021 roku częściowo pokrywał się z wiązką wariantów odrzuconych po wschodniej stronie korytarza dojścia do Jastrzębia-Zdroju, a które zostały odrzucone przez szkody górnicze. Poza tym, wskazał, było wiele uwag krytycznych odnośnie wykorzystania do tego celu lasu kobiórskiego – wskazywano, by go nie niszczyć. Ponadto, jak przedstawił przedstawiciel CPK, wariant ten nie spełnia wymagań w zakresie obsługi pasażerów, bo znajduje się na obszarze przez nikogo niezamieszkałym.

Następnie dodał, że jeżeli zgodnie ze sztuką w ramach konsultacji wpłynie wniosek o rozważenie takiego wariantu, to zostanie rozpatrzony i poddany analizie.

Mieszkanka oznajmiła, że wobec tego składa taki wniosek w imieniu mieszkańców, na co przedstawiciel CPK odparł, że musi złożyć taki wniosek na piśmie. Mieszkanka zapewniła, że złoży taki wniosek, mimo, że spotkanie jest nagrywane i protokołowane. Przedstawiciel CPK poprosił wójt o formalne pismo z włączeniem takiego wniosku.

Mieszkanka wskazała następnie, że ma prawo do informacji publicznej i wnosi, by spółka CPK przedstawiła uwagi do wariantu [mikołowskiego] na jej adres lub adres gminy. Przedstawiciel CPK poprosił na to o wystąpienie z wnioskiem w trybie dostępu do informacji publicznej, wskazując, że na tej samej zasadzie odpowiedź otrzymał radny Marek Gołosz, pytając o kwestię zbiornika “Gostyń”.

Następnie przedstawicielom CPK i Egis zarzucono, że o czymś innym mówią, a o czymś innym piszą, na co ze strony CPK i Egis odparto, że trudno się do tego odnieść. Wskazano, że CPK dysponuje wszystkimi pismami skierowanymi do mieszkańców na ich pytania i wie, co się w tych dokumentach znalazło – “Nie widzę rozbieżności w tym, co mówimy, a co jest napisane w odpowiedzi” – powiedział przedstawiciel CPK.

Mieszkaniec: pytanie o ujęte w projekcie części drogowe
Pan Witold, który zadawał już wcześniej pytania, ponownie zabrał głos. Wskazał, że przeprowadził się do Wyr, bo chciał mieć ciszę i spokój w swoim domu, jako osoba pracująca często nawet ponad 12 godzin na dobę. Następnie odniósł się do kwestii przebudowy dróg, czym wywołał do odpowiedzi projektanta drogowego.

Projektant wyjaśnił, że w ramach budowy linii kolejowych realizowane będą drogi techniczne, które mają służyć obsłudze linii – na wypadek zdarzeń losowych, ale na co dzień również mieszkańcom. Ponadto przebudowywane będą istniejące drogi tak, by ruch mógł przebiegać w sposób bezkolizyjny, a także budowane będą nowe drogi, aby tam, gdzie w wyniku powstania linii kolejowej działki zostaną odłączone od sieci drogowej, by móc na nowo je przyłączyć do drogi publicznej – co wynika z zapisów prawa.

Następnie przedstawiciel CPK poinformował, że spółka zapisała wszystkie wnioski i pytania mieszkańców z tego spotkania, a jeśli coś po drodze umknęło, to pozyskują to z nagrania. Zachęcił do dalszego wnoszenia uwag i rozmów po zamknięciu oficjalnej części spotkania. W imieniu Egis Poland podziękował ponadto za udział w spotkaniu.

Przekazanie kopii podpisów złożonych w proteście mieszkańców
Następnie przewodnicząca Joanna Pasierbek-Konieczny poinformowała, że w spotkaniu uczestniczyło ok. 150 mieszkańców, a następnie przekazała na ręce Kazimierza Peryta z CPK kopie podpisów, które były zbierane w proteście do ministra Horały.

Przekazując podpisy przewodnicząca nadmieniła, że to nie jest argument “nie bo nie”, bo w ten sposób mieszkańcy chcą pokazać, że w tej gminie dobrze się żyje, że “gmina Wyry to dobre miejsce do zamieszkania”, i nie chcą by CPK to zniszczyło. Poprosiła, by tą linię poprowadzić tam, gdzie kolei nie ma, bo już jesteśmy świetnie skomunikowani.

fot. Kazimierz Peryt z CPK przyjmuje kopie podpisów mieszkańców od przewodniczącej Rady Gminy Wyry

Przedstawiciel CPK kontra radny
Przedstawiciel CPK ponownie nawiązał do kwestii wniesionych przez radnego Marka Gołosza z Wyr. Powiedział, że raz jeszcze zapoznał się z pytaniami radnego oraz odpowiedzią wystosowaną przez spółkę, a następnie dodał, że potwierdza wszystko, co zostało zawarte w przekazanej radnemu odpowiedzi. Wskazał, że w sposób wyczerpujący i rzetelny poinformował radnego, że wariant mikołowski przez lasy powoduje kolizje z lasami, spotkał się z krytycznym odbiorem gminy Kobiór i miasta Tychy, jest nieefektywny, ponieważ nie przechodzi przez tereny zurbanizowane, a ponadto jest nieekonomiczny. Prosił, by przekazać tą odpowiedź mieszkance, z którą również prowadził wymianę zdań, a jeśli nie, to poprosił o pozostawienie danych kontaktowych przez mieszkankę, by móc przekazać jej tą samą odpowiedź.

Radny Gołosz odpowiedział, że mieszkańcy nie mają tego pisma teraz przed oczami, żeby to wszystko ocenić. Wskazał raz jeszcze, że CPK nie skonsultowało zbiornika “Gostyń” z Wodami Polskimi, tak samo jak nie konsultowało wariantu mikołowskiego z Tychami, bazując wyłącznie na negatywnej wypowiedzi medialnej ze strony miasta.

Następnie radny zapytał o kwestię drogową – „Ile km dróg gmina będzie musiała odtworzyć w momencie realizacji planowanej inwestycji?”.

Dalej przytoczył słowa przewodniczącej, która powiedziała, że inwestycja godzi w przyszłość gminy. Wskazał, że nie chodzi tylko mieszkańców, którzy będą wywłaszczani – chociaż o nich oczywiście też toczy się ta batalia – ale również wszystkich innych mieszkańców, bo w tej sprawie chodzi o przyszłość całej gminy. Następnie dodał, że inwestycja godzi w interesy gminy także pod tym względem, że jest planowana na jej jedynych gruntach inwestycyjnych, gdzie trwa np. budowa magazynów. “Nasz budżet to 50 mln zł, a państwo mają miliardy” – wskazał.

Przedstawiciel CPK w temacie zbiornika odpowiedział, że temat był konsultowany z wszystkimi zarządcami wód płynących. Co do dróg odpowiedział, że niezależnie od wybranego wariantu, żaden metr budowanej drogi nie będzie obciążał budżetu zarządcy – wszystkie drogi, które są uzgadniane z zarządcami zostaną odbudowane na koszt inwestora, bo wykonawca będzie zobowiązany do odtworzenia nawierzchni.

Wypowiedzi końcowe i podziękowania
Na koniec głos zabrała ponownie wójt Barbara Prasoł wskazując, że podczas spotkania [trwającego 4 godziny] nie wyczerpano wszystkich pytań i wątpliwości – wobec tego zachęciła mieszkańców do nadsyłania kolejnych pytań i uwag pod adresem CPK.

Następnie raz jeszcze podkreśliła, że głównym wnioskiem płynącym z tego spotkania jest, że mieszkańcy nie zgadzają się na linię zaproponowaną przez CPK. Zadeklarowała, że jako robić wszystko, żeby nie dopuścić do powstania nowej linii kolejowej. Stwierdziła też, że w toku dyskusji nie padło zbyt wiele argumentów “nie bo nie”, a mieszkańcy konkretnie odnosili się do podnoszonych kwestii.

Dalej wójt przyznała, że w trakcie spotkania po raz pierwszy spotkała się z projektowanym przez Egis przejściem kolei nad ul. Pszczyńską, który modyfikuje też układ ul. Głównej w Wyrach – była tym bardzo zdziwiona. Następnie przekazała w związku z tym, że takie podejście do drogi wojewódzkiej nr 928 godzi w gotowy projekt przebudowy tej drogi przygotowany również przez firmę Egis. 

Wójt podziękowała następnie za liczny udział w spotkaniu, bo to jak podkreśliła, pokazało, jak bardzo zależy mieszkańcom na tym, by gmina dalej była dobrym miejscem do zamieszkania. Podziękowała dyrektorce szkoły za gościnę i zaprosiła mieszkańców do hali sportowej na inne, bardziej radosne wydarzenia.

Przedstawiciel CPK również podziękował za obecność mieszkańców i aktywny udział, bo jak wskazał, to znaczy, że mieszkańcom zależy na gminie. Powiedział też, że wykonawcom STEŚ zależy zaś na realizacji celu, jakim jest wskazanie najlepszego wariantu przebiegu linii kolei dużych prędkości między Katowicami a Ostrawą. Poprosił wszystkich mieszkańców o ich udział w tym opracowaniu. Na koniec podziękował za obecność i złożył życzenia z okazji zbliżających się świąt wielkanocnych.

fot. Wynik podany na tablicy przez zarządcę obiektu nie był przypadkowy
Kalendarium wydarzeń:

28 października 2020 roku – Wójt Gminy Wyry wzięła udział w spotkaniu górnośląskich samorządów z przedstawicielami rządowej spółki Centralny Port Komunikacyjny w sprawie wariantów nowej linii kolejowej nr 170 na trasie Katowice-Ostrawa. Inwestor przedstawił m.in. zupełnie nową propozycję, w ramach której uwzględniono poprowadzenie torów przez Wyry i Gostyń – tj. przez Zawodzie w Wyrach, ul. Łuczników i ul. Rybnicką w Gostyni. Wójt od razu wskazała, że gmina nie jest zainteresowana przedstawioną propozycją, ponieważ szlak kolejowy poprowadzony w takim wariancie podzieliłby gminę na pół.

30 października 2020 roku – Wójt poinformowała na sesji Rady Gminy Wyry, że spółka CPK sonduje możliwość poprowadzenia linii kolejowej Katowice-Ostrawa przez teren gminy Wyry. Przedstawiła ponadto relację ze spotkania z przedstawicielami spółki. Radni podtrzymali negatywne stanowisko wójta w tej sprawie (więcej…).

10 listopada 2020 roku – Odbyło się indywidualne spotkanie przedstawicieli CPK z władzami gminy Wyry. Wójt ponownie przedstawiła negatywne stanowisko samorządu dotyczące nakreślonego przez spółkę wariantu przez Gostyń i Wyry. W alternatywie wójt zaproponowała inwestorowi wykorzystanie pod budowę linii terenów leśnych.

26 listopada 2020 roku – Sprawa planowanej linii kolejowej była głównym tematem listopadowej sesji Rady Gminy Wyry. Do debaty w roli eksperta zaproszono byłego prezesa Kolei Śląskich, z którym wypracowano strategię gminy w zakresie inwestycji, w tym alternatywne warianty do zaproponowania inwestorowi w drodze dalszych konsultacji. Radni odrzucili warianty narzucone przez spółkę CPK, w tym przedstawiony podczas tej sesji wariant dodatkowy, obejmujący wyłącznie miejscowość Wyry oraz istniejącą linię kolejową nr 169, a zamiennie wskazali dwa inne warianty, które wyznaczono z dala od istniejącej zabudowy, w obrębie lasu między gminą Wyry a Tychami (więcej…).

10 grudnia 2020 roku – Podczas nadzwyczajnej sesji Rady Gminy Wyry w drodze uchwały radni oficjalnie sprzeciwili się nitkom proponowanym przez spółkę CPK. Wbrew zapowiedziom z wcześniejszego posiedzenia, w treści protestu nie ujęto opracowanych przez radnych wariantów alternatywnych przez lasy (więcej…).

31 grudnia 2020 roku – Spółka CPK ogłosiła przetarg na opracowanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (STEŚ) dla linii Katowice-Ostrawa w ramach działań przygotowawczych do właściwej fazy realizacji przedsięwzięcia. Zamówieniem objęto oprotestowane warianty w granicach powiatu mikołowskiego.


20 stycznia 2021 roku – Z inicjatywy Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii doszło w formie zdalnej do spotkania przedstawicieli spółki CPK i PKP PLK z gminami Łaziska Górne, Mikołów, Rybnik, Tychy oraz Wyry, celem wypracowania satysfakcjonującego dla wszystkich stron rozwiązania w sprawie przebiegu nowej linii kolejowej. Po długich rozmowach to się jednak nie udało, a inwestor zaproponował, by gminy spotkały się we własnym gronie i ustaliły dogodny wariant w oparciu o już istniejące propozycje.

4-9 lutego 2021 roku – Odbyły się wewnętrzne konsultacje przy udziale przedstawicieli m.in. gmin powiatu mikołowskiego i Tychów. W efekcie ustalono, że zaproponowana zostanie trasa przez lasy, okalająca gminę Wyry od wschodu i południa (mapa).

18 lutego 2021 roku – Doszło do spotkania z przedstawicielami spółki CPK w gronie samorządów powiatu mikołowskiego. Alternatywny przebieg przez lasy przedstawiła Wójt Gminy Wyry. Propozycja samorządowców nie spotkał się jednak z pozytywną opinią inwestora, a to, jak tłumaczono, ze względu na zbyt duże koszty po stronie środowiska naturalnego w razie realizacji inwestycji w oparciu o tereny wyłącznie leśne (więcej…).

15 marca 2021 roku – Do Ministerstwa Infrastruktury RP i spółki CPK wysłano wspólne stanowisko powiatu mikołowskiego oraz gmin powiatu dotyczące proponowanych tras linii kolejowej Katowice-Ostrawa. W piśmie wyrażono sprzeciw wobec przedstawionych dotychczas wariantów – „Żadna z przedstawionych tras (…) nie jest do zaakceptowania przez władze i mieszkańców gmin oraz Zarząd Powiatu Mikołowskiego” (treść listu).

23 marca 2021 roku – Do Starostwa Powiatowego w Mikołowie wpłynęło pismo nadesłane w odpowiedzi na stanowisko powiatu i gmin powiatu, w którym spółka CPK zapewniła o chęci dalszej współpracy celem wyłonienia takiego wariantu trasy, który „będzie budził najmniej kontrowersji w gminach powiatu mikołowskiego”. W liście przekazano też, że budowa nowej linii odciąży już istniejący szlak kolejowy przez Mikołów (treść listu).

20 maja 2021 roku – W kolejnym piśmie wysłanym przez władze powiatu mikołowskiego do CPK wskazano, że z punktu widzenia gmin i powiatu wyczerpano możliwości wypracowania akceptowalnego wariantu trasy i zawnioskowano o wyznaczenie trasy przebiegu linii, która nie przebiega przez teren powiatu (treść listu).

15 czerwca 2021 roku – Spółka CPK ogłosiła wyniki przetargu na opracowanie studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego (STEŚ). Wykonawca ma 10-15 miesięcy na zrealizowanie dokumentu, który wskaże konkretne warianty do ewentualnej realizacji.

20 lipca 2021 roku – Spółka CPK podpisała umowę na opracowanie STEŚ z wyłonionym wykonawcą, spółką Egis Poland w konsorcjum z Egis Rail oraz Jaf-Geotechnika.

23 grudnia 2021 roku – Urząd Gminy Wyry opublikował przekazane przez wykonawcę STEŚ szczegółowe mapy dotyczące wariantów przebiegających przez gminę. Wcześniej wykonawca prowadził kolejne wewnętrzne konsultacje z zainteresowanymi gminami.


13 stycznia 2022 roku – Na stronie CPK udostępniono ankietę konsultacyjną, w ramach której mieszkańcy mogą wypowiedzieć się co do zaproponowanych wariantów. Zaproszono ponadto mieszkańców gminy Wyry do udziału w spotkaniu konsultacyjnym.

17 stycznia 2022 roku – Wójt Gminy Wyry powołała w Urzędzie Gminy Wyry koordynatora ds. współpracy w zakresie planowanej budowy kolei dużych prędkości (więcej…).

27 stycznia 2022 roku – Projektant STEŚ poinformował gminę o odwołaniu spotkania z mieszkańcami ze względu na skokowy wzrost zakażeń wirusem SARS-CoV-2 (piąta fala).

10 lutego 2022 roku – W trybie zdalnym, za pośrednictwem platform Microsoft Teams i YouTube, odbyło się zdalne spotkanie informacyjne dla mieszkańców gminy Wyry i miasta Tychy. W trakcie spotkania projektanci przedstawili projekt i udzielili odpowiedzi na pytania mieszkańców. Pełna relacja została udostępniona tutaj. Nagranie zostało zapisane tutaj.

22 lutego 2022 roku – W Wyrach na skrzyżowaniu ul. Pszczyńskiej (DW 928) z ul. Łaziską i ul. Zjednoczenia mieszkańcy protestowali przeciwko budowie CPK (więcej…).

10 marca 2022 roku – Odbyło się specjalnie posiedzenie Senackiego Zespołu ds. Rozwoju Województwa Śląskiego przy Senacie RP w sprawie planowanej przez spółkę CPK linii kolejowej. W obradach, pod przewodnictwem sanatorki Haliny Biedy, uczestniczyli samorządowcy z powiatu mikołowskiego, w tym reprezentanci gminy Wyry (protokół).

Obrazek domyślny
Patryk Fila

patrykfila[at]gostynslaska.pl